Kolejne kilometry…

Strasznie dziś zimno było, jakieś 5 stopni może – ale nie przeszkodziło mi to w zrobieniu 150 kilometrów wokół Rajdu Świdnickiego. Na takiej trasie o rozmaitej nawierzchni i bardzo krętej – uwidacznia się mój brak wprawy.

Przerażają mnie kręte drogi w dół, nie potrafię spokojnie złożyć się w taki zakręt. Nie łatwiej jest wcale z nawrotami – za szybkie wejście wywala mnie na zewnętrzną. Muszę podszlifować takie słabe punkty.

Myślałam, że dodawanie gazu zamiast odpuszczenia – mi nie grozi, a i to raz mi się zdarzyło w chwili stresu. Udało się wybrnąć z tej opresji, ale gorąco mi się zrobiło ;-)! I raz mało mnie rów nie wessał ;-), bo sobie zjechałam na pobocze, które było dość mocno pochylone.

Noooo ale koniec marudzenia, było cudnie! Zdarzały się gładziutkie i kręte asfalty, gdzie uśmiech miałam od ucha do ucha! No i jedna akcja, która mi podniosła ciśnienie. Powiesiłam sobie kask (ten stary „zimowy”) na ogrodzeniu i stałam kilka metrów dalej. Wystarczyła chwila, żeby mi go koleś zwędził. Na szczęście odwróciłam się w porę, zobaczyłam go, dogoniłam i odebrałam swoją własność. Stwierdził, że sobie leżał, to on sobie wziął. Masakra! 😉

Podobne wpisy

  • Sezon wystartował! :-)

    Nie znoszę takiej sytuacji, kiedy mam ciężki tydzień i z niecierpliwością wypatruję weekendu, by mieć czas porwać siebie samą na motocykl – a tu prognoza rujnuje mi wszystkie plany! A miałam zakończyć zimowanie i przywieź motocykl do miasta… Skończyło się prognozą na 3 dni deszczu! W sobotę postanowiłam chociaż umyć motocykl, wsadzić akumulator i posmarować…

  • MacGyver wymięka ;-)

    Podjarałam się wiadomością, że już niedługo wiosna ;-)! Postanowiłam się przygotować odzieżowo i stuningować odrobinę jeansy Mottoweara. One mają takie miękkie ochraniacze, na rzepy mocowane. Postanowiłam je wymienić na inne – gumowe ze spodni uvexa. Poczułam się niczym MacGyver: zakupiłam najszerszy rzep jaki mieli w pasmanterii, klej SuperGlue i przystąpiłam do przymiarek – co, gdzie…

  • Już po zimowaniu ;-)

    W ostatnim wpisie pisałam, że motocykl zawiozłam na zimowanie. Jaaaaakie zimowanie?? haha W weekend było 11 stopni i słońce, więc grzechem by było jeszcze nie pojeździć. Na szczęście Artek nie widział problemu, by wytargać motocykle z jego garażu i sam wyraził chęć przejechania się. Od rana jednak nic się nie składało…. Magda z Andrzejem zrezygnowali…

  • Brudna robota!

    Pojechałam na wieś na weekend i sobotę postanowiłam przeznaczyć na drobne czynności serwisowe przy moim motocyklu. Oczywiście nie było to nic ważnego i wielkiego, bo blondynka się do takich zadań nie nadaje! Zaczęłam już w piątek od „serwisu” ubrania na motocykl. Może nie było strasznie brudne, ale jego zapach pozostawiał wiele do życzenia – przyjemny…

  • Z innej beczki…

    Cudna dziś była pogoda na jeżdżenie i właściwie do życia też najbardziej takie temperatury lubię. Żadne tam upały, tylko umiarkowane i przyjemne ciepełko. Nie pojeździłam jednak bardzo dużo, bo wpadłam w pułapkę… książki! Jak ją zaczęłam, to już nie oderwałam się do końca. Na szczęście ma sporo zdjęć to czytanie idzie szybko 😉 Zwykle nie…

  • Moto Mikołaje we Wrocławiu

    Tradycja akcji Moto Mikołaje we Wrocławiu jest dość młoda i w tym roku po raz drugi Mikołaje na motocyklach mogli paradować po mieście. Ale przecież to nie o to w tej akcji chodzi… Ona nie jest na pokaz, tylko niesie realne wsparcie dzieciakom. Fundacja motocyklistek Moto Dolls cały sezon zbierała datki, a także prezenty od…