Moje motocykle opowiadają o sobie
Po kursie w 2011 roku zaczynałam od motocykla 125, a obecnie mam piąty motocykl. Każdy z nich miał swoje imię i… charakter. Poznajcie je bliżej:
Kawasaki Versys 650 r. 2015 „Majk”
Po kursie w 2011 roku zaczynałam od motocykla 125, a obecnie mam piąty motocykl. Każdy z nich miał swoje imię i… charakter. Poznajcie je bliżej:
Kawasaki Versys 650 r. 2015 „Majk”
Szukanie motocykla oczywiście nie może się obejść bez sieci. Motoallegro.pl – to u mnie była podstawa, ale zdarzało mi się też zaglądać na mobile.eu i szukać motocykla na terenach przygranicznych. Kategorie, jakie brałam pod uwagę to enduro/supermoto 4T, mała pojemność, małe spalanie i w miarę świeży model. Stanęło na dwóch kandydatach: MZ 125 SM i…
Za dużo tego Wołczyna nie pozwiedzałam, bo Pan przyjechał po mnie autkiem na stację – ciekawe, czy taki przywilej mają tylko blondynki kupujące pierwszy motocykl? 🙂 Sprzedawca okazał się być mężczyzną w moim wieku, więc przeszliśmy „na Ty” – a na imię ma Artur. Motocykle, które sprowadza z Niemiec i Francji stały w garażu, a…
I kto by pomyślał, że tydzień po sprzedaniu Stringa będę miała nowe moto? Honda FX 650 Vigor, silniczek o trochę innej charakterystyce pochodzi z Dominatora. Rok produkcji 1999 (2000 pierwsza rejestracja), 160 kg na sucho. Do kompletu kufer i koło supermoto. Jutro opowiem całą historię zakupu, bo dziś (przeszczęśliwa) padam na pysk 😉 Update: Więc…
Żeby kupić motocykl wypadało by, mieć na to środki finansowe. Idealnie by było, żeby je mieć po prostu na koncie. Więc, patrzę na to swoje konto – a tam nie za ciekawie (ale do końca miesiąca może styknie :-)). Nie pozostało mi nic innego, jak skorzystać ze swojej (niedawno odzyskanej) zdolności kredytowej. Udałam się więc…
Na początku tego roku zastanawiałam się nad tym, jaki jest mój wymarzony motocykl. Wyszło na to, ze nowy Versys 2022 byłby idealny. Może to przez przyzwyczajenie się do niezawodności tej marki, ale z drugiej strony Suzuki Vstrom wcale mi się nie podoba, Yamaha Tracer 700 była zbyt ciężka, BMW też jakieś wielkie, a reszta ma…
Szukam dla siebie jedynego, najukochańszego motocykla – czyli tego pierwszego. Który zapewne nawet, gdyby okazał się być szrotem – będzie mi całym światem i pozwoli poznawać świat z perspektywy dwóch kółek. Wyniosę go na piedestały i będę składać pokłony ;-). A tak serio, to szukam motocykla typu enduro / supemoto, pojemność 125-350 – nie porażającego…