Alpy 2026 – dzień drugi. Przełęcz Timmelsjoch (Passo del Rombo)
O rany! Co to był za dzień! Timmelsjoch (Passo del Rombo) to zdecydowanie moja bajka! Piękne widoki, serpentyny – jakby pogrupowane w partie, a większość trasy to przyjemne zakręty, którymi „się płynie”. Asfalt idealnie gładki i czysty, a ruch umiarkowany. Można powiedzieć, że połowę trasy pokonaliśmy bez żadnego towarzystwa. Ta przełęcz załapie się do mojego…
