Alpy 2026 – dzień dziewiąty. Lago di Santa Giustina i Radicosaurus
No i nadszedł ten dzień, kiedy pożegnać się trzeba z Alpami, pewnie na rok, do kolejnego urlopu… Prawdopodobnie wrócimy do Austrii, bo tam jeszcze kilka przełęczy nam zostało, a Grossglockner trzeba powtórzyć, bo trafiliśmy na mgłę i tylko połowę trasy udało nam się zobaczyć. Plan na urlop wykonaliśmy, przejechaliśmy po przełęczach ok. 1000 km i…
