Pomidor dorwał się do klawiatury
Jako, że wszystkie moje motocykle (aż dwa hehe) się przedstawiają – to przyszła pora na kilka słów od Pomidora:
Czytaj tutaj
Jako, że wszystkie moje motocykle (aż dwa hehe) się przedstawiają – to przyszła pora na kilka słów od Pomidora:
Czytaj tutaj
Pogoda świruje równo! Dziś miałam podjechać w jedno miejsce na umówioną godzinę. Wychodziłam z domu – piękne słońce. Doszłam do parkingu – zaczęło padać. Przeczekałam pod daszkiem i znów wyjrzał błękit. To zadowolona odpaliłam Stringa, a tu z drugiej strony, jak nie lunie! Zrobiło się biało, taki strumień wody na raz spadł. Jak doleciałam pod…
Miałam trochę zaganianą sobotę – trzy kursy motocyklem w różne strony. Pogoda była fajna, ale miejscami wiało okrutnie, a przejeżdżające tiry chciały mnie ściągnąć z siodła. Ostatni kurs był do Ziębic celem przywitania na tym świecie małego „rajdowca”, któremu zakupiłam body od Subaru ;-). Ale tatuś stwierdził, że synek nie może być taki wariat jak…
Wykorzystując wczorajsze okienko pogodowe odwiozłam motocykl do serwisu u Zachara. Poprosiłam kolegę Andrzeja, żeby ze mną pojechał, bo niewiele znam tamte strony miasta, szybko robi się ciemno i już panikowałam, że nie trafię. Po wytarganiu Pomidora z garażu, okazało się, że ma problemy najpierw z działaniem czerwonego przycisku (wciskam a tu cisza), a jak załapał…
Strasznie dziś zimno było, jakieś 5 stopni może – ale nie przeszkodziło mi to w zrobieniu 150 kilometrów wokół Rajdu Świdnickiego. Na takiej trasie o rozmaitej nawierzchni i bardzo krętej – uwidacznia się mój brak wprawy. Przerażają mnie kręte drogi w dół, nie potrafię spokojnie złożyć się w taki zakręt. Nie łatwiej jest wcale z…
Polecam Wam testowanie kasków przed zakupem, bo tak powinno być. Czasy kupowania „kota w worku” trzeba wreszcie skończyć! Motocykle też kupujecie w ciemno? Moim zdaniem, jedynie 50% cech i dopasowania kasku jesteście w stanie określić po przymiarce w sklepie. A to nie jest przecież produkt do chodzenia w nim po domu 😀 . Cieszę się,…
Marzenie posiadania lepszego sprzętu odwlekło się w czasie. Bo zamiast skredytować nowy motocykl – zainwestowałam w… zęba 😉 Tak, tak będę miała uśmiech wart 6 tys! (mam nadzieję, że to będzie adekwatne do porażającego blasku z zębów bijącego). Masakra jakaś. Ale wyjścia nie było, bo to ząb przedni i stan zapalny zniszczył korzeń, potrzebny implant….