Jazda po mieście

Zauważyłam u siebie spadek poziomu stresu przy wyjeździe na miasto, przynajmniej wtedy, gdy jadę tam, gdzie choć raz byłam. Zmuszona jestem do jazdy przez miasto na treningi i przez to oswajam się z tym trochę. Ale w miejsca nieznane staram się jechać za kimś lub MPK ;-).

Daleko mi jeszcze do slalomu między pasami, nawet w kolejce do świateł stoję grzecznie (nie wyjeżdżam przed wszystkich). I głupi skuter mnie ostatnio objechał ;-), bo opanował doskonale powyższe czynności. Ale czy to ważne? To ja odpowiadam za siebie na motocyklu i to ja jeżdżę tak, na ile pozwala mi moje poczucie bezpieczeństwa.

Przeczytałam też „Strategie uliczne” – lektura wydaje się dość banalna, ale dzięki temu możliwe jest wyobrażenie sobie przedstawianych historyjek i przez to zakodowanie ich w pamięci. To bardzo poprawia spostrzegawczość i pomaga (już na drodze) wyłapać te sytuacje, które mogą przyczynić się wypadku.

A najbardziej względna jest na mieście prędkość. Jak się nic nie dzieje – to wydaje się, że jazda jest wolna. A jak robi się „młyn” to nagle akcja toczy się zbyt szybko i ciężko otoczenie odebrać w całości. Jedynie wybiórczo. A wtedy trzeba wybrać to, co najważniejsze!

Nie lubię tego. Wolę jak jazda jest relaksująca – jestem tylko ja i zakręt, ja i las, ja i droga donikąd…

p.s. już rozumiem o czym mówił instruktor – że nie mam instynktu do jazdy w mieście. Bo wyrabiam go sobie dopiero teraz, jak tylko ode mnie zależy, co na drodze zrobię i czy wyjadę z tego cało…

Podobne wpisy

  • 20-go kwietnia zakwitnie motocyklowa rekreacja

    Doczekaliśmy się daty, kiedy można się bujać motocyklem bez celu, a nie tylko do pracy, lekarza, sklepu i apteki. Są tacy, co dopiero teraz rozpoczną sezon, ale też i tacy, którzy jeździli cały czas. Ja sezon zaczęłam 1 lutego, więc ograniczenie jazdy motocyklem na chwilę, nie sprawiło mi większej krzywdy na psychice 😀 . Te…

  • |

    Trening wibracyjny ;-)

    Kolejne kilometry przejechane, oczywiście w ramach rehabilitacji ;-). Jak wyczytałam na stronie fachowej: „Wiele przeprowadzonych badań wykazało, że mechaniczne wibracje obciążają bezpośrednio kość, powodując zwiększenie gęstości i wytrzymałości tkanki kostnej. Kość musi się także adoptować do zwiększonej pod wpływem treningu wibracyjnego siły mięśni, mających swoje przyczepy na kościach. Bodziec zastosowany leczniczo w niewielkich, krótkotrwałych, powtarzalnych…

  • Podziękowania!

    Chyba można powiedzieć, że mój sezon motocyklowy dobiegł końca. Nie trwał długo – bo na legalu jeździłam jedynie 2 miesiące. Ale pierwsze jazdy smakują niesamowicie, więc i czas nie był mi wcale wrogiem. Wczułam się w każdą chwilę i doskonale wszystko pamiętam. Być może te wspomnienia będą mi dogrzewać zimowe wieczory, a narastający głód nowych…

  • Pogodę trzeba wykorzystać!

    Dawno nie pisałam, więc pora się poprawić! 😉 Zeszły weekend spędziłam u znajomych i pojechałam tam motocyklem. Niechcący wpakowałam się w jakiś remont trasy i nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie miałki pył, który pozostałą część drogi pokrywał. Jadąc powoli na trójce czułam, jak tylna opona tańcuje mi – to na lewo, to…

  • Dlaczego 125?

    Po raz kolejny usłyszałam pytanie, czy pojemność 125 nie jest już dla mnie za mała? Przykro mi, ale nie podpiszę się pod zdaniem, że nie warto kupować 125-tki, bo ona się szybko znudzi (słyszałam to wielokrotnie przed i po zakupie). Wszystko zależy od tego, czego się od swojego motocykla oczekuje i co daje danej osobie…

  • Pierwsza jazda motocyklem z pasażerem

    Luty tego roku mamy wyjątkowo ciepły i tak się jakoś fajnie składa, że dobra pogoda bywa w weekendy – dlatego kilka razy włożyłam akumulator i sobie pojeździłam motocyklem. Raz się tak złożyło, że miałam odwieźć koleżankę z pracy do domu samochodem, a potem pojeździć, więc jej zaproponowałam podwiezienie motocyklem. Kasię kilka lat temu przewiózł jej…