Start sezonu 2018!

Start był, tyle, że znowu mamy atak zimy! Tyle śniegu to ostatni raz widziałam, jakoś w styczniu… zeszłego roku. I pomyśleć, że jeszcze tydzień temu było 15 stopni na plusie, odpaliłam motocykl i zrobiłam ok. 500 kilometrów. Odzwyczaiłam się nieco od debili na drogach, a tu zawsze trzeba być czujnym, bo skręcają bez kierunkowskazu, zatrzymują się bez powodu, wyprzedzają z prawej strony w zabudowanym (bo cholernie się spieszą) i inne, dziwne pomysły.

Jednak lubię pierwsze jazdy po takiej przerwie. Dźwięk motocykla brzmi wtedy wyjątkowo dobrze, maszyna pięknie wkręca się na obroty i człowiek cieszy się każdym kilometrem. Oczywiście zakręty na starcie jakoś koślawo idą, zanim sobie ciało przypomni co i jak. I te krajobrazy jeszcze szare i paskudne, ale słońce na twarzy niosło nadzieję, że będzie już tylko lepiej! I co??? No k…. spadł śnieg!!!!

Po tej pierwszej, weekendowej przejażdżce miałam w planie pojechać do serwisu, bo do ubrania jest: nowa opona, kierownica, napęd i olej do wymiany. Ostatecznie nic z tego, bo najpierw przyszło zimno, a potem to już śniegi. Mam jedynie nadzieję, że ta sytuacja długo trwać nie będzie, bo trochę głupio drugi raz wyjmować akumulator 😉 .

Jutro wybieram się na targi motocyklowe we Wrocławiu, to pewnie odezwę się niebawem!

Podobne wpisy

  • Akcja oponka na start

    Szukałam serwisu opon w pobliżu, koledzy jeden polecali, więc zadzwoniłam umówiłam się i… najpierw dostałam sms, że mam miły głos (to jeszcze OK), a dzisiaj nad ranem ten poniżej i ręce mi opadły…. Co z tymi facetami???!!!!! Odpowiedziałam tak, żeby w „pięty poszło” i znalazłam inny serwis w okolicy, gdzie profesjonalnie i bez zbędnych podtekstów…

  • Brrrrr

    No niestety zima nadciąga i już nie pozostawia cienia nadziei, że będzie cieplej. Oddałam Dziabąga do serwisu u Zachara (zachar-motocykle.pl) na wymianę łożyska główki ramy, złamanego podnóżka (dzięki Marcin za dostawę) i wymianę płynu hamulcowego. Czeka mnie jeszcze wymiana ośki przedniego koła, bo się okazało, że jest krzywa (zamówiłam używkę, bo oryginał 300 zł!), regulacja…

  • No i sezon w pełni…

    …dla niektórych 😉 Aż nie wiem w którą stronę się mam obracać, tyle jednośladów śmiga po Wrocławiu. W sezonie zimowym oglądałam się tylko za Subarakami, a teraz mam dużo więcej „roboty” ;-)! Strasznie zazdroszczę, ale i wiem, że co się odwlecze… Ręka już spokojnie sięga do Stringa kierownicy, tylko jeszcze słaba jest – trzeba przypakować…

  • Rajdowy weekend

    Mam nową apkę z pogodą, która jednego dnia uratowała mnie przed katastrofą, a drugiego rzuciła w ulewne deszcze. No co za małpa! 😉 Do Kotliny Kłodzkiej miałam jechać w piątek popołudniu, było piękne słonko i 17 stopni, więc ciężko było wysiedzieć w robocie. A tu moja nowa apka „krzyczy”: ulewa, pompa, nigdzie nie jedź! No…

  • Pierwsza jazda Pomidorem

    Straszyło dziś piorunami i deszczem, ale na szczęście przeszło bokiem, i asfalt był suchy. Postanowiłam, więc przejechać się pierwszy raz, nowym motocyklem. Jak go kupowałam, to moja ręka z trudnością leżała na kierownicy. Teraz, po 3 tygodniach czuję lekki dyskomfort, ale już leży lżej i spokojnie da się kawałek pojechać. Akumulator po podładowaniu znów padał,…

  • Wreszcie!

    Rany! Jak ja tęskniłam za moim ukochanym… motocyklem! Prawko mi drukują nadal, szkoła się zaczęła zaoczna i dopiero dziś po 1,5 tygodniowej przerwie wskoczyłam na Stringa. Jeździłam nim od rana – w wyobraźni ;-), a czas ciągnął się niemiłosiernie do wieczora. Potem wyskoczyłam z pociągu, przeleciałam przez dom i już byłam przy nim! Właściwa osoba…