A pod choinką…

Jakby ktoś miał wątpliwości, czy motocykl można zmieścić pod choinką – to zrobiłam małą symulację z choinką w pracy. Przypomniałam sobie robótki ręczne ze szkoły i starannie wykonałam swój obiekt westchnień (kolorystycznie dobrany do choinki). Musiałam mu wzmocnić przedni amortyzator, żeby utrzymał pion.

Ale mam! Mam motocykl pod choinką!

choinka__

Wesołych Świąt życzę i przede wszystkim – takich prezentów pod choinką 😉 !

Podobne wpisy

  • |

    Małe latanie wokół komina

    Oddałam Pomidora na nowy parking, po drugiej stronie ulicy. Na zewnątrz (bez dachu), ale strzeżony. We wtorek jadąc tramwajem do pracy, dojrzałam, że z Pomidorem dzieje się coś dziwnego, stoi jakoś inaczej?? Nie dawało mi to spokoju cały dzień, a wracając z pracy odwiedziłam parking i niestety moje obawy się potwierdziły… Pomidor leżał! Nie tak…

  • Czwartkowe 120 km

    Dzisiaj poleciałam sobie z Wrocławia do Dzierżoniowa, przez Strzelin (do kolegi motocyklisty na kawę, bo biedny w pracy był). Asfalty świetne, a i widoki piękne – te czerwone maki na polach i lasy pod Dzierżoniowem… Motocyklistów zatrzęsienie, bo jest akurat zlot w Białym Kościele. Ciągle mnie ktoś z rykiem wyprzedzał, czasem ktoś do mnie na…

  • W odpowiedzi na…

    Pytacie o nowe wpisy. No mam teraz przerwę w motocyklu, bo nie nadaję się do jazdy w takich warunkach. Oczy mi bardzo łzawią i zatoki atakują. Już testowałam różne wynalazki typu – kominiarka neoprenowa, ale jakoś słabo to działa. A teraz przymierzam się do okularów uszczelnionych gumą 😉 i mam nadzieję, że do kasku się…

  • A cóż to takiego?

    String budzi zainteresowanie, nie tyle w mieście, co w małych miejscowościach. Zdecydowanie wśród… dzieciaków, które z opadniętą szczęką potrafią obserwować mój każdy ruch, pod jakimś sklepem. Na wsiach motocykle zanikają, zwykle ze względu na wysokie ich ceny w stosunku do samochodów. A kiedyś WSK i MZ – były przecież na każdym kroku. Ale i znawcy…

  • W błocie po… pas

    Rajd Tukan to impreza dla dużych enduro w której postanowiłam brać udział, jako „pomagier organizatora”. Trasa była na tyle wymagająca, że na moim Stringu – nie do pokonania. Stopień trudności dodatkowo podniósł padający od piątku (i bez przerwy) deszcz. A w sobotę zapadła decyzja o skróceniu kilku odcinków, żeby zawodnicy mieli szansę dotrwać do mety…

  • Och, ta sława ;-)

    Taaaaraaaaam przedstawiam pierwszy wywiad ze mną w roli głównej! Tak, tak, jestem już sławna, paparazzi nie pozwalają mi wyjść z domu, a telefon dzwoni non-stop. Gdyż jako wybitny i ponadprzeciętny (skromny, to przy okazji) znawca tematu motocyklowego – podzieliłam się swoją opinią o motocyklistach i nie tylko. Miłej lektury 😉 p.s. Trochę mitów o oponach…