;-)

To, że motocykl jest lepszy od faceta – stwierdziły już inne motocyklistki (czytaj: TUTAJ!), a ja przedstawić już mogę swoje własne dowody ;-).

Motocykl działa na kobiety na kilku płaszczyznach:

  • EMOCJONALNEJ – Motocykl można kochać i go dopieszczać. Można z nim miło spędzać czas. Potrafi poprawić humor i wprawić w stan błogości.
  • SEKSUALNEJ – Bo staje się obiektem pożądania. Jednocylindrowiec też nieźle wibruje, szczególnie na ssaniu ;-). A kto nie wierzy, ze motocykl daje radę zaspokoić kobietę, to odsyłam do filmu „Rozkosze Emmy” (online na iplex.pl). Bez obawy – to nie pornol ;-).
  • PODNOSZENIA CIŚNIENIA – Oj, potrafi motocykl zdenerwować, szczególnie jak zrzuci z kanapy w totalne błoto!
  • KONTROLI – Motocykl to deał! No przecież sam nigdzie nie pojedzie ;-).

    – Jest tylko mały problem, czym/kim zastąpić motocykl w okresie zimowym?

  • 4 odpowiedzi do “;-)”

    1. A kto powiedział,że w zimę się nie jeździ? 🙂
      Mój i ostatnio podniósł ciśnienie, bo śrubka za nic nie chciała się odkręcić…a czas na wymianę oleju był najwyższy.

    2. No z tą zimą to jeszcze nie wiem, bo to moja pierwsza zima będzie. Ale postaram się jeździć jak najdłużej, choć nie znoszę szczękania zębami podczas jazdy, a o łzawieniu oczu nie wspomnę. Kask z ogrzewaniem by się przydał 😉

    3. Czapka od babci pod kask i będzie dobrze! Wszak po coż wymyślili ogrzewane manetki i nogawki 🙂

    Możliwość komentowania została wyłączona.