Oborniki vs Oborniki Śląskie
Pozdrawiam przyjaznych zawodników MotoKlubu Oborniki, którzy chętnie zaoferowali mi swoją pomoc. Pozostał tylko mały szczegół – oni są w Obornikach, a ja w Obornikach… Śląskich ;-).
Pozdrawiam przyjaznych zawodników MotoKlubu Oborniki, którzy chętnie zaoferowali mi swoją pomoc. Pozostał tylko mały szczegół – oni są w Obornikach, a ja w Obornikach… Śląskich ;-).
Joł, przedstawię się – Pomidor jestem 😉 Urodziłem się w 1999 roku i przywędrowałem do Polski z dalekich stron. Miałem epizod marynarski, ale na szczęście szybko się skończył, bo jeszcze trochę a byłbym keczupem. Odratował mnie Maciek i zajął się mną kompleksowo, dlatego w kolejnych ogłoszeniach widniałem już, jako „stan idealny” 😉 Następni właściciele byli…
W tym roku urlop mogłam wziąć tylko krótki, więc postanowiliśmy z mężem spędzić go w Polsce. Nasze wakacje wiążą się zwykle z podróżowaniem motocyklem, więc musieliśmy rozważyć, co przez ten okres zrobić z naszą kotką Kawą. Zwykle są trzy scenariusze: kot zostaje w domu i ktoś ze znajomych (lub z rodziny) go odwiedza, kot idzie…
Oddałam Pomidora na nowy parking, po drugiej stronie ulicy. Na zewnątrz (bez dachu), ale strzeżony. We wtorek jadąc tramwajem do pracy, dojrzałam, że z Pomidorem dzieje się coś dziwnego, stoi jakoś inaczej?? Nie dawało mi to spokoju cały dzień, a wracając z pracy odwiedziłam parking i niestety moje obawy się potwierdziły… Pomidor leżał! Nie tak…
Jakiś czas temu wpadłam na pomysł, żeby przy kluczykach motocyklowych nosić numer telefonu. Po co? Bo jak je zgubię, to albo ktoś ich użyje, albo będzie chciał oddać. Wierzę jednak, że świadomość tego, że to kobiece kluczyki motocyklowe sprawi, że jednak je odda 😀 . Choćby z ciekawości. A w sytuacji, gdy nie będzie przy…
Na tropie nowego kasku, błądzę gdzieś, trochę na manowce 😉 Nie mam kasy na Nolana N44, to sobie zaczęłam szukać jakiejś alternatywy. Jest podobny kask LS2, ale robią tylko czarne i czarne mat. Znalazłam z linii Nolana tańszy odpowiednik N43, czyli Grex J2 i strasznie się na niego napaliłam. Na szczęście był we Wrocławiu, więc…