• |

    Moja pierwsza wizyta na torze

    Nie miałam nigdy mocnego parcia, by jeździć motocyklem po torze. Dlaczego? Głównie dlatego, że nie jeżdżę szybko i nie mam potrzeby rywalizacji jakiejkolwiek. Po drugie to dla mnie duże przedsięwzięcie logistyczne, ponieważ moja operowana ręka może przetrwać dziennie ok. 300 kilometrów, a tory są oddalone od Wrocławia minimum 200 km. No i po trzecie –…

  • Sprzedam Pomidora

    Z taką pewną nieśmiałością przymierzam się do sprzedania Pomidora. Nie chciałabym, żeby to była taka zwyczajna sprzedaż, ale znalezienie mu nowego domu i Pana czy Pani. Ponieważ Pomidor wymaga troskliwej opieki i małego remontu, by mógł służyć jeszcze wiele lat. Razem przeżyliśmy wiele przygód i jego serducho zasługuje na dobry dom. Pomidor to Honda Vigor,…

  • Zamek Niemodlin

    Tym razem weekend rozpoczął się dla mnie późnym popołudniem w sobotę – do Kotliny Kłodzkiej dotarłam jakoś koło 17 i zajrzałam na zlot motocyklowy w Ząbkowicach Śl. Nie wypatrzyłam tam żadnych znajomych, to wróciłam do domu wielgaśnym objazdem po krętych wioseczkach z piękną panoramą na góry. Lubię tak czasem się poszwędać sama, jak na myśl…

  • Góra Włodarz i jej tajemnice

    Na weekend wyjechałam w sobotę i tradycyjnie odwiedziłam po drodze swojego dentystę (doprosić się plomby nie mogę, ale na motocyklową kawę zawsze mogę wpadać haha). Marcin postanowił, że zobaczy, jak się tym moim eMTekiem śmiga. Przejechał się po podwórku i wrócił z mega uśmiechem na twarzy. On – fan R6, R1, CBRek itp. mówi do…

  • Aerofestival 2016

    W ubiegły weekend udało mi się dojeździć 1010 km, by eMTeka można było uznać za dotartego. Jest już po przeglądzie i wymianie oleju, więc teoretycznie można go teraz kręcić do oporu, choć akurat ja takiej potrzeby nie czuję. Mam frajdę z jazdy i bez świrowania 🙂 . W międzyczasie byłam na koncercie Happysad w Kłodzku…

  • Zakręciasty czwartek

    Wybaczcie mi mały poślizg w relacjach z przejażdżek, ale jakoś dnia mi brakuje ostatnio na ogarnięcie wszystkiego… Zacznę nadrabianie od opisania ostatniego, świątecznego czwartku, podczas którego z kolegą zrobiłam ok. 200 km, 5 godzin jazdy z czego 4 po zakrętach Kotliny Kłodzkiej. Wyczerpana wróciłam niesamowicie, ale szczęśliwa – bo eMTek super po zakrętach lata. Nie…

  • Takie tam, latanie po mieście :-)

    Skończyła się stara praca i skończył mi się miesięczny bilet, zmuszona więc zostałam do poruszania się po mieście motocyklem (do nowej pracy chodzę pieszo). Kurcze, nie jestem do tego, ani trochę przyzwyczajona! Motocykl to dla mnie pęd powietrza i (prawie) pusta, kręta droga do celu. A nie: jazda, stop, jazda, czerwone, jazda, zielone dla pieszych…

  • Pierwszy weekend z eMTekiem

    W planie na weekend miałam pomaganie w organizacji Rajdu Tukan (enduro), jednak zatrzymały mnie obowiązki zawodowe i do Kotliny Kłodzkiej dotarłam dopiero późnym popołudniem w sobotę. Tymczasem koledzy z Motorlandu zadbali o to, bym na MT-03 poczuła się bardziej komfortowo (czytaj – jak na Pomidorze). Kierownica jest nieco wyżej, zawieszenie bardziej miękkie i doposażenie w…