Późne przygotowania do sezonu

Ja się nadal rehabilituję, a String musi iść na operację ;-). W ubiegły weekend miał transfuzję (czytaj: wymianę oleju), a w kolejny muszę go zostawić na parę dni. Będzie miał „operację” na felgach i szprychach, bo koniecznie trzeba ten przód doprostować (kierownica wali), i chyba nad tyłem też lekko popracować. Mam nadzieję, że będzie się prowadził potem, jak na grzeczny motocykl przystało! 😉

A ja pierwszy raz miałam rehabilitację indywidualną na NFZ, bo zwykle to taka jest tylko na papierze. Wchodzi 5 osób, dostaje instrukcje i pracy z rehabilitantem – zero. Tym razem zajęcia były tylko z panią, która rozciąga, naciąga i widać efekty!
Ale, żeby nie było tak optymistycznie (że NFZ cacy i takie tam) to dopowiem, że mam jeszcze 1 cykl i do końca roku nie ma już nigdzie miejsc…

Podobne wpisy

  • |

    Prognozy nie są różowe…

    Złamanie było bardzo pechowe, połączenie kierunku i siły tak nietypowe, że trzon kości z wielką siłą wbił się główkę. Po złożeniu powstał ubytek kości, ale jakoś to złapali na płytki. Niestety rokowania są nieciekawe, bo kość może teraz nie mieć odżywienia i obumrze. Wszystko zależy od tego, jak sobie z regeneracją poradzi mój organizm… W…

  • |

    Pozdrawiam (niestety) ze szpitala

    Niewiele napiszę bo mam tylko lewą rękę sprawną… Czekam na operację rekonstrukcji główki kości ramiennej. Zaliczyłam upadek ze skutera przy małej prędkości, ale na tyle niefortunny, że uderzyłam całą masą ciała w tą kość od strony spodniej (pachowej). Trzon kości rozbił główkę na kilka kawałków. Brzmi strasznie i boli strasznie – na ale prochy też…

  • |

    Moje pierwsze 5 kilometrów

    Przyszedł wreszcie lewy kierunkowskaz i teraz tył Stringa wygląda całkiem sexi: szeroka oponka, nowiutkie kierunkowskazy, pomalowane boczki. Założenie kierunku poszło mi całkiem sprawnie, bo wszystkie możliwe błędy już popełniłam przy montażu prawego 😉 . Odpaliłam go i chodził tak jakoś niemrawo, więc postanowiłam go trochę zostawić pyrkającego. Po czym siadłam i przymierzam się do kierownicy….

  • Proteinki

    No niestety już się skończyły spektakularne efekty… O każdy centymetr ręki w górę – muszę walczyć. Rehabilitant wysłał mnie po białko dla mięśni, więc odwiedziłam sklep „dla pakerów”. Pan sprzedawca był wyrozumiały dla blondynki i powiedział, że jak ćwiczę mało intensywnie to nie ma zagrożenia „przypakowania” się tylko z jednej strony ;-). A proteinki bardzo…

  • Pozdrowienia z Poznania (update)

    Szybki wypad na operację do Poznania, okazał się być urlopem szpitalnym. Nie mam pojęcia w jakim celu zostałam zawezwana już w środę, skoro najbliższy, wolny termin (niekoniecznie dla mnie) jest w czwartek, tydzień później… Mieszkam sobie w szpitalu znowu, ale tym razem daleko od domu, znajomych, rodziny… smutno. Czyta mnie ktoś z Poznania? Zapraszam w…

  • Motocyklowy uśmiech

    Bardzo się zdziwiłam, jak usłyszałam pytanie – czy przymierzałam się już do motocykla? – od swojego nowego rehabilitanta. Odpowiedziałam, że oczywiście, co jakiś czas badam, czy sięgam do kierownicy. A on się mówi, że wszyscy motocykliści z którymi pracował tak mają ;-). Pośmiałam się na rozgrzewkę. Generalnie myślenie o motocyklu zawsze poprawia mi humor, czasem…