Wesołych Świąt i wszystkiego motocyklowego w Nowym Roku!

Podobne wpisy

  • Miejska dżungla

    Wczoraj odbyła się akcja odwiezienia Czarnej Perły do serwisu, zgłosiłam się na ochotnika, żeby asekurować Elizę w trasie przez miasto. Dość długiej, bo ok 8 kilometrów, co przy walniętym sprzęgle mogło być (i było) przygodą 😉 Żyłyśmy nadzieją, że po dobie postoju Hondzia znów wykrzesa z siebie minimum ducha, nic bardziej mylnego! Odstawiłyśmy ją z…

  • Różności z blondynki punktu widzenia :-)

    Tak się jakoś złożyło, że ubiegłego weekendu nie spędziłam na motocyklu. Byłam trochę chora, pogoda była zmienna i często deszczowa, więc wykorzystałam ten moment na naukę jazdy… samochodem 🙂 . Dziwnie to brzmi, wiem, ale mam prawko od 1998 roku i praktyki za kółkiem tylko 1,5 roku. A ostatnie 5 lat jeżdżę jedynie: motocyklem, tramwajem,…

  • W skrócie…

    Motocykl Eliza odebrała w piątek, więc spokojnie w sobotę mogłyśmy pojechać na zlot do Rudna. Napiszę jakąś relację, jak dojdę do siebie 😉 Przejechanych kilometrów: ok. 180 Spalanie: 2,75 l. 😉 Przespanych godzin: hmmm pół nocy w półśnie + 3 godziny dziś przespane po ludzku w domu 😉 Pogoda: 2 burze nad ranem, a 3…

  • ||

    Leniuchowanie na hamaku i zamek w Legnicy

    Okropne upały ostatniego tygodnia zmotywowały mnie do wybrania się w jedyne chłodne i komfortowe miejsce, jakie mi przyszło do głowy, czyli…. Rokitki (znoooowu?? hehe). Wizja zacienionego hamaka nad wodą wygrała nad pomysłem jakiejkolwiek innej wycieczki motocyklowej, choć i plan zwiedzania udało się zrealizować przy okazji. Jako, że Magda z Andrzejem już tam byli na urlopie,…

  • Zlot motocyklowy Rudna

    Oj dziś też poległam na 2 godzinki, taka pogoda chyba (dobra, dobra – starość nie radość ;-)), no ale Eliza wrzuciła mi fotki – to się zmotywuję do małej opowieści. Powracając do sobotniego popołudnia… Postanowiłyśmy wyjechać około godziny 15 : ja, Eliza i jej koleżanka Karola, która jechała przed nami samochodem i całe szczęście –…