Uczę się jeździć… samochodem! :-)

Wiem, brzmi to dziwnie, szczególnie, że mam prawko ponad 15 lat 🙂 Jednak od jego zdania – kierowcą byłam jedynie rok. Potem przerwa i 6 lat na motocyklu. Nieraz myślałam o powrocie za kółko, ale wypadek i rehabilitacja ręki odłożyła te plany na długie lata.

Przyznam się wam szczerze, że mimo mojej fascynacji sportami motorowymi – ja nigdy nie miałam smykałki do prowadzenia pojazdów. Piszę „pojazdów”, bo nie uważam się też za genialną motocyklistkę. Należę do średniaków, którzy postępy robią dużym wkładem pracy własnej. Nie spodziewałam się też cudów po powrocie za kółko…

20161119_114454Jednak, miło się zaskoczyłam. Po pierwsze tym, że po ponad 10-letniej przerwie – wsiadłam i zwyczajnie pojechałam, a po drugie tym, jak wiele z techniki jazdy po mieście nauczyłam się jeżdżąc na motocyklu. Bo przecież na nim też muszę zmieniać biegi, przygotowywać się do manewrów, obserwować otoczenie.

Dużo trudniejsze autem jest parkowanie i zmiana pasów, więc nad tym muszę jeszcze popracować. Cieszę się, że autko jest małe, bo jakoś łatwiej mi jest ogarnąć takie gabaryty, niż jakiegoś kombiaka. Brakuje mi jeszcze „automatyzacji” ruchów, czyli jak się skupię na krzyżówce to zamotam z biegami, a jak skupię się na ruchach to nie ogarniam, kto ma pierwszeństwo haha. Dobrze, że to takie lekcje na luzie, instruktor z boku mnie pilnuje, pedały ma, więc nic nie tracę, a mogę zyskać. Własnym samochodem nie będzie już tak kolorowo 🙂 .

Teraz mój rok może wyglądać tak, jak u większości motocyklistów – sezon na kółkach, a zima za kółkiem 🙂

Podobne wpisy

  • Wspierają mnie

      motocaina.pl – Kobiecy portal motoryzacyjny, który pozwala mi rozwijać dziennikarskie zdolności.   Modeka.pl – W letni zestaw Bellastar ubrała mnie Modeka.     silkolene.eu– Wspiera mnie swoimi produktami       motorsfera.pl – Tu robiłam kurs kat. A.   Moje serwisy motocyklowe to: WM Adventure Zachar Motocykle  

  • Małe latanko z litrem

    Obiecałam jeszcze opowiedzieć o niedzieli – bez spektakularnych wycieczek grupowych, bo jakoś żadna (znana mi grupa) nie zwarła szeregów, niedaleko był też zlot w Srebrnej Górze. Ale napisał do mnie Mariusz z litrową „Włoszką” i umówiliśmy się na motocyklowe pogaduchy w Srebrnej Górze. Mimo, że ostrzegałam, że nie jeżdżę szybko (ostatnio nawet dołączyłam do grupy…

  • Wjechał motocyklowy rejestrator jazdy od Mio

    Długo już myślałam nad rejestratorem jazdy, zamontowanym na stałe w motocyklu. Dwie małe kamerki, przekręcam kluczyk i już nagrywają. Wcześniej próbowałam jeździć z kamerką sportową Sjcam 6 Legend, jednak to rozwiązanie jest jednak dla wytrwałych. Bateria trzyma przez ok. godzinę jazdy, więc trzeba ją wymieniać lub doładowywać (co jest trudne w wodoodpornym opakowaniu). Trzeba pamiętać…

  • Moje „Strategie uliczne”

    W tym moim małym stażu za kierownicą motocykla (3,500 tys km), spotkałam się z dwoma sytuacjami, które zapadły mi w pamięć – bo źle się mogły skończyć… Obydwie wynikały z „fantazji” innych kierowców i tylko dzięki refleksowi udało się uniknąć wypadku.  Takich sytuacji w książce „Strategie uliczne” nie znajdziecie ;-), a niestety mi się przydarzyły….

  • String i ja – czekamy na wiosnę!

    String wrócił z serwisu cały i zdrowy, a może i zdrowszy? 😉 Ze spraw mechanicznych miał: regulację zaworów, wymieniony płyn hamulcowy, wyczyszczony gaźnik i filtr powietrza, podciągnięte klamki. Ze strony wizualnej ma: podreperowany i podmalowany tłumik, cały jest wypucowany i felgi odzyskały blask. Na wiosnę jest przygotowany! Może jeszcze te błotniki podmaluje, bo odpryskująca farba…

  • Motocyklem w Nowy Rok!

    Sylwestrową zabawę wykupiliśmy w lokalu, jednak to dopiero po niej, świetnie się bawiliśmy! Trzeba przyznać, że lokal był dobry gastronomicznie, gdyż serwowane jedzenie było wyśmienite. Wszystko na półproduktach od różnych gospodarzy, a nie z marketu i czuć było tę różnicę. Natomiast DJ był nieco z innego świata, bawił się sam w swoim towarzystwie i nic…