Względność dobrych i złych wypadków

Podzielę się z Wami przypowieścią, którą przypominam sobie zawsze wtedy, jak ktoś mi mówi: „oj, jakie to nieszczęście Cię spotkało”.

Stary człowiek i jego syn pracowali na małej farmie. Mieli tylko jednego konia, który ciągnął ich pług. Pewnego dnia koń uciekł.
– Jakie to straszne – współczuli sąsiedzi. – Co za nieszczęście.
– Kto to wie, czy to nieszczęście, czy szczęście – odpowiadał farmer.

Tydzień później koń powrócił z gór, przyprowadzając ze sobą do stajni pięć dzikich klaczy.
– Co za niesamowite szczęście! – mówili sąsiedzi.
– Szczęście? Nieszczęście? Kto wie? – odpowiadał starzec.

Następnego dnia syn, próbując ujeździć jedną z dzikich klaczy, spadł z niej i złamał nogę.
– Jakie to straszne. Co za nieszczęście! – mówiono.
– Nieszczęście? Szczęście?

Przyszło wojsko i wszystkich młodych mężczyzn zabrano na wojnę.
Syn farmera był nieprzydatny, więc pozostał.
– Szczęście? Nieszczęście?

Podobne wpisy

  • Poszedł String do doktora…

    Pomyślałam, że przydałby się Stringowi jakiś konkretny przegląd u mechanika przed zimą. Umówiłam się z Krystianem na poranną wizytę, ale jak zobaczyłam ten szron wszędzie – to lekko zwątpiłam… Nie chodzi o to, że się jechać nie da, ale o to, że moje oczy konkretnie by łzawiły całą drogę, co mają w zwyczaju, jak jadę…

  • Historia pewnego baku

    Dziabąga (Kawasaki ER6-n) mam od wczesnej jesieni i wykorzystując zimową pauzę postanowiłam zrobić porządek z jego bakiem. Motocykl był po parkingówce, miał skrzywioną kierownicę, wklęśnięty bak i porysowany dekielek. Kierownica została wyprostowana, bak był teoretycznie wyrównany i oklejony karbonem, a z porysowanym dekielkiem da się żyć 🙂 . Po pewnym czasie niestarannie naklejona folia karbonowa…

  • Galeria z motocrossu

    W ubiegłą niedzielę, pierwszy raz w życiu byłam na mistrzostwach Polski w motocrossie (MP MX Wschowa). Niesamowite wrażenie zrobił na mnie taki, wypasiony tor crossowy. Co chwilę hopki, latanie po bandzie, mnóstwo zakrętasów i wywijasów (nie ma to jak improwizacja, jak się nie zna fachowego języka hehe). Pogoda była znośna, na przemian ciepła, wietrzna i…

  • Akcja oponka na start

    Szukałam serwisu opon w pobliżu, koledzy jeden polecali, więc zadzwoniłam umówiłam się i… najpierw dostałam sms, że mam miły głos (to jeszcze OK), a dzisiaj nad ranem ten poniżej i ręce mi opadły…. Co z tymi facetami???!!!!! Odpowiedziałam tak, żeby w „pięty poszło” i znalazłam inny serwis w okolicy, gdzie profesjonalnie i bez zbędnych podtekstów…

  • Festiwal Podróżni

    W sobotę razem z Magdą odwiedziłyśmy Festiwal Podróżni, który odbywał się na forcie w Srebrnej Górze. Ostatnio dość popularne są takie prelekcje z podróżnikami, gdzie jest okazja przekonać się, że świat nie jest taki straszny, jak go malują i dowiedzieć, jak zacząć swoją przygodę z podróżowaniem. O dziwo, na tym festiwalu tłumów nie było. Miejsce,…