Względność dobrych i złych wypadków

Podzielę się z Wami przypowieścią, którą przypominam sobie zawsze wtedy, jak ktoś mi mówi: „oj, jakie to nieszczęście Cię spotkało”.

Stary człowiek i jego syn pracowali na małej farmie. Mieli tylko jednego konia, który ciągnął ich pług. Pewnego dnia koń uciekł.
– Jakie to straszne – współczuli sąsiedzi. – Co za nieszczęście.
– Kto to wie, czy to nieszczęście, czy szczęście – odpowiadał farmer.

Tydzień później koń powrócił z gór, przyprowadzając ze sobą do stajni pięć dzikich klaczy.
– Co za niesamowite szczęście! – mówili sąsiedzi.
– Szczęście? Nieszczęście? Kto wie? – odpowiadał starzec.

Następnego dnia syn, próbując ujeździć jedną z dzikich klaczy, spadł z niej i złamał nogę.
– Jakie to straszne. Co za nieszczęście! – mówiono.
– Nieszczęście? Szczęście?

Przyszło wojsko i wszystkich młodych mężczyzn zabrano na wojnę.
Syn farmera był nieprzydatny, więc pozostał.
– Szczęście? Nieszczęście?

Podobne wpisy

  • GSMP Sienna

    W niedzielę tradycyjnie wybrałam się na Górskie Sam. Mistrzostwa Polski w Siennej. Miała być spora ekipa i piknik na łące, ale tak się wykruszyła, że pojechałam tylko ja i Andrzej. Zwykle jeździłam tam bocznymi drogami, ale po przeprawie kilometrowej tego weekendu, już żadna główna droga nie jest mi straszna! Potem była boska droga w Idzikowie…

  • Wyprawa na Czarną Górę cz.1

    Po lekkim śniadanku wyruszyłam na swoją pierwszą wyprawę turystyczną. Mam niedaleko fajny skrót do Kłodzka przez szczyt góry, mogłam więc poćwiczyć przed zaatakowaniem Czarnej Góry. Droga pod górę jest dość dziurawa, ale na Stringu to nie robi wrażenia, dziury to on łyka tak, że prawie ich nie czuje. Z górki jest już nowy asfalcik, bo…

  • Brrrrrrr i to nie jest odgłos motocykla ;-)

    Dziś musiałam przywieź Stringa do Wrocławia i tym samym dobiłam do swoich pierwszych 500 km po odebraniu prawa jazdy ;-)! Wiedziałam, że nie będzie tak kolorowo jak podczas słonecznego weekendu na Czarnej Górze, ale żeby aż tak zimno? Brrrrrrrr Wyjazd się trochę opóźnił, bo usłyszałam, że mój sąsiad coś sobie spawa, a tak się składa,…

  • Prawie jak urodziny!

    Serdecznie dziękuję za 100.000 odwiedzin! To bardzo fajna liczba, szczególnie, jak się wyobrazi taką kwotę 😉 Pamiętam, jak bardzo cieszyłam się z pierwszego tysiaca i mówiłam instruktorowi, że nawet jak sama wyklikałam z 200 (z tego wrażenia, że mam swojego bloga), to te 800 ktoś musiał nabić. Nie wiem, co mam powiedzieć o 100 tysiącach…

  • Sławny Pomidor i o mnie też napisali ;-)

    Pomidor został gwiazdą internetu! Pluskał się publicznie i wszyscy są pod wrażeniem efektu: TUTAJ 🙂 Ja też się doczekałam swoich 5 minut, ponieważ powstał o mnie artykuł. Jeżeli chcecie się więcej o mnie i mojej pasji dowiedzieć to zapraszam do lektury: www.niepelnosprawni.pl Weekend był świetny, znowu byliśmy w Rokitkach, ale już w 11 osób! Odwiedziliśmy…