Rajdowa niedziela
Z sentymentu do mojej dawnej pasji, która mnie pochłaniała totalnie – wybrałam się na Rajd Świdnicki. Tak tylko symbolicznie, na jeden najbliższy odcinek, pod Świdnicą. Namówiłam Justynę, żeby ze mną pojechała, bo mieszka bardzo blisko trasy rajdu. Dojechałam do Świdnicy, a potem już razem ruszyłyśmy w stronę odcinka. Po drodze nieco się pokręciłyśmy, ale udało…
