Spacer po Lwówku Śląskim

Wielokrotnie, przejeżdżając przez Lwówek Śląski, miałam ochotę tam pospacerować. Podobały mi się stare mury obronne i ciekawa byłam jak wygląda to miasteczko. Zwykle jednak brakowało na to czasu, bo to była trasa przelotowa na Czechy. Na początku października wybraliśmy się na weekend urodzinowy w okolice tego miasteczka, więc wreszcie okazja się nadarzyła! Czy było warto? O tak! Lubię spacery po miasteczkach, gdzie historia przeplata się ze współczesnością i lubię łapać na zdjęcia to, co przykuło moją uwagę.

Swój spacer zaczęliśmy od rynku i gotycko-renesansowego ratusza. Potem przemieściliśmy się do pozostałości murów obronnych i baszt. Wracając, przeszliśmy koło restauracji w starej kuźni, pięknego budynku urzędu miasta, Kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Browaru Lwówek, Kościóła pw. św. Franciszka z Asyżu oraz imponującej Czarnej Wieży. To ona zrobiła na mnie największe wrażenie, wynurza się nagle z małomiasteczkowego krajobrazu i… powala. Urzekły mnie jeszcze małe budynki na murach obronnych. Warto tu wpaść!

Podobne wpisy