Światełko w tunelu

Byłam na kontroli u lekarza, który mnie operował i wstępnie będę miała termin wyciągnięcia śrubek na październik-listopad. Przy okazji zajrzą, co się dzieje z tym stawem, że rusza się tylko do 40 stopni. Potem znów rehabilitacja i oby się poprawiło! Bo czarny scenariusz to nadal endoproteza.

Ostatnio spotkałam Marcela – motocyklistę, który w tym samym czasie leżał po wypadku w moim szpitalu. On też nadal walczy o lepszy zakres ruchu w ręce i bardzo mnie zmotywował do szukania pomocy. Także jestem dobrej myśli, że do nowego sezonu się zagoi 😉 i zakres ruchu będzie większy.

Lekarz: Niech Pani dalej jeździ tym motocyklem
Ja: Serio doktor mówi? Bo każdy mi odradza
Lekarz: Niech Pani jeździ, najwyżej coś się połamie i poskładamy 😉

A w weekend (pt-ndz) jadę z ekipą poznaną w sanatorium na Festiwal Podróżników do Bolkowa pod namiocik (szczegóły TUTAJ). Będą prelekcje o podróżach po całym świecie, ognisko i fajny klimat. Lubię ludzi z pasją, którzy mają coś do opowiedzenia – więc nudno nie będzie. A w niedzielę będzie też akcent motocyklowy „MotoAmeryka”.
Jak opowiadają sami podróżnicy:
„Decydujemy się na coroczne odkrywanie Ameryki na motocyklach w jednomiesięcznych ratach. Po 3 latach od wylądowania w Chicago, przemierzyliśmy USA równoleżnikowo, dotarliśmy na północny szczyt Alaski i objechaliśmy fascynujący Dziki Zachód południowo-zachodnich Stanów. Teraz nasze maszyny stacjonują przy granicy z Meksykiem i czekają na kolejny ruch”.

p.s. dostałam właśnie telefon – kładę się 19 września w szpitalu – czyli sezon skrócony 😉 ale do przodu!

Podobne wpisy

  • Tym razem Świeradów Zdrój

    No i jestem po pierwszym tygodniu sanatoryjnym w Świeradowie. Moje wrażenia? Rewelacja! W porównaniu do Lądka Zdrój, to teraz mieszkam w wypasionym hotelu i chodzę na SPA a nie rehabilitację ;-). Zabiegi w miarę podobne, ale nie muszę latać po mieście jak oszołom z ośrodka do ośrodka, tylko wszystko mam w tym samym budynku. Pani…

  • Sanatoryjne życie

    No i zameldowałam się w Lądku Zdrój – miejscowość malutka, ale ma swój urok. Życie kręci się tu wokół zabieganych kuracjuszy (bo zabiegi są porozrzucane po innych ośrodkach w mieście) i ciężko spotkać tubylca na ulicy. Najbardziej brakuje tu wiosny, zieleni i motocykli ;-), bo wtedy to miejsce tętni pewnie, większym życiem. Poprosiłam o młodszą…

  • Światełko w tunelu

    Byłam na kontroli u lekarza, który mnie operował i wstępnie będę miała termin wyciągnięcia śrubek na październik-listopad. Przy okazji zajrzą, co się dzieje z tym stawem, że rusza się tylko do 40 stopni. Potem znów rehabilitacja i oby się poprawiło! Bo czarny scenariusz to nadal endoproteza. Ostatnio spotkałam Marcela – motocyklistę, który w tym samym…

  • |

    Pozdrawiam (niestety) ze szpitala

    Niewiele napiszę bo mam tylko lewą rękę sprawną… Czekam na operację rekonstrukcji główki kości ramiennej. Zaliczyłam upadek ze skutera przy małej prędkości, ale na tyle niefortunny, że uderzyłam całą masą ciała w tą kość od strony spodniej (pachowej). Trzon kości rozbił główkę na kilka kawałków. Brzmi strasznie i boli strasznie – na ale prochy też…

  • |

    Już po operacji…

    W piątek o 11 doczekałam się wyjazdu na blok operacyjny. Miałam ogólną narkozę i obudziłam się dopiero o 17. 3-godzinną operację poskładania główki kości ramiennej wykonywało 2 bardzo dobrych lekarzy, więc mam nadzieję, że jej efekt też bardzo dobry będzie. Sprawna, prawa ręka to jednak podstawa! Doba po operacji to jakiś koszmar, bardzo źle i…

  • Pozdrowienia z Poznania (update)

    Szybki wypad na operację do Poznania, okazał się być urlopem szpitalnym. Nie mam pojęcia w jakim celu zostałam zawezwana już w środę, skoro najbliższy, wolny termin (niekoniecznie dla mnie) jest w czwartek, tydzień później… Mieszkam sobie w szpitalu znowu, ale tym razem daleko od domu, znajomych, rodziny… smutno. Czyta mnie ktoś z Poznania? Zapraszam w…