||

Garda 2024 – kolejka i punkt widokowy Monte Baldo

Jeden dzień mieliśmy samochodowy, ponieważ zawierał trekking (choć później się okazało, że niewielki, więc równie dobrze moglibyśmy pojechać tam motocyklami). Zerwaliśmy się wcześniej rano, by przed natłokiem turystów wjechać kolejką na górę Monte Baldo i stamtąd podziwiać panoramę Jeziora Garda. Pogoda dopisała, a liczne chmury sprawiły, że i upał był do zniesienia.

Wjazd na górę z miejscowości Melcesine ma dwa etapy, pierwszy wagonik wciąga turystów do połowy trasy, a ten drugi porusza się dodatkowo wokół własnej osi tak, że każdy może podziwiać widoki dookoła. Mam lęk wysokosci/przestrzeni, ale tutaj nie było zbyt stresująco, na szczęście.

Najlepsze widoki były jednak, podczas spacerowania szlakami, na górze. Wybraliśmy ten główny, lekki szlak na Monte Baldo, bo odzieżowo nie byliśmy przygotowani na większe wyzwania. I to chyba będzie mój drugi ulubiony punkt widokowy po Kehlstein (z tych komercyjnych). Na Instagramie dodałam film, jednak wrażenia na żywo zawsze są o wiele bardziej poruszające.

rolka Instagram

Po zjeździe na dół pokręciliśmy się po miasteczku i pojechaliśmy do Lazise. W drodze powrotnej zaliczyliśmy kąpiel w Gardzie, tzn. Emil zaliczył, a ja dałam radę do… kolan 😂(jestem ciepłolubna, a woda, która sprawiła, że ścierpły mi kostki- to jeszcze nie dla mnie temperatura). Zgodnie też stwierdziliśmy, że wracamy na motocykle kolejnego dnia.

Podobne wpisy

  • Prawie jak w niebie! Prawie…

    Ostatni dzień października postanowiłam uczcić, organizując wycieczkę do zamku w Niemodlinie. Od samego początku wycieczka napotykała rożne przeszkody – rano dostałam info, że we Wrocławiu straszna mgła i dwie osoby zrezygnowały. Kolejny motocyklista napisał, że przejechał pół drogi, zamarzł w tej mgle i zawrócił. Chwilę potem sms, że Marcin się spóźni i kolejny, że spóźni…

  • |

    Moto-Chorwacja: dzień 4

    Kolejny dzień podróży zaczął się wyjątkowo zaskakująco. Ruszyliśmy i przez dłuższą chwilę musieliśmy jechać za samochodem ciężarowym (nie było możliwości wyprzedzenia), aż tu nagle z jego dachu zaatakowały nas czarne, foliowe worki! Czujecie, jaka to trauma dla motocyklisty? Czarny worek kojarzy się raczej jednoznacznie… My raczej skupialiśmy się na tym, żeby wykalkulować, jak ten worek…

  • Start sezonu 2024 i Pałac w Goszczu

    Mój sezon wystartował 16 lutego, kiedy wyskoczyłam z Emilem na krótką przejażdżkę. Wybraliśmy sobie miejsce na obiad w taki sposób, żeby zatoczyć przyjemne kółeczko i zmieścić się w okienku znośnej temperatury. Kolejnym razem pojechaliśmy już do Kotliny Kłodzkiej weekendowo, odwiedzić rodzinę i znajomych. A w ubiegły weekend, wraz z Bartkiem, odwiedziliśmy Pałac Goszcz. Gdy byłam…

  • |

    Zamkowo-pałacowa niedziela

    W powietrzu czuć już mroźne nuty, ale ostatnia niedziela nieco przełamała je odrobiną słońca. Ok. 7 stopni zachęciło mnie do jakiejś, małej przejażdżki. A, że zimno to wymyśliłam po prostu spotkanie motocyklistów przy kawie czy herbacie w jakimś zamku pod Wrocławiem. Jeden mijałam czasem, ale okazało się, że zamknięty jest do odwołania – to padło…

  • Kolejkowo w Sky Tower

    Korzystając z ładnej pogody wyskoczyliśmy w sobotę motocyklami do Wrocławia, gdzie odwiedziliśmy Kolejkowo i motocyklowych przyjaciół. To moje drugie odwiedziny w Kolejkowie. Pierwsze zaliczyłam jeszcze w starej lokalizacji na terenie Dworca Świebodzkiego, bo obecnie wszystko funkcjonuje na pierwszym piętrze wieżowca Sky Tower. Nowa lokalizacja z pewnością pozwoliła na przestrzenny rozwój przedsięwzięcia, większą przepustowość wystawy i…

  • Triumph Dziewczyn!

    Tak się fajnie złożyło, że po tygodniu od Międzynarodowego Dnia Motocyklistki dostałam zaproszenie na kobiecy wyjazd, organizowany przez Triumph Wrocław. Namówiłam koleżanki i spotkałyśmy się w sobotnie popołudnie pod salonem. Przywitała nas Ola z mężem Markiem, którzy ten salon prowadzą od kilku miesięcy. Mogliśmy liczyć na oprowadzenie (obok jest salon UNIKAT), ciekawe rozmowy, kawkę i…