dyda i Pomidor przed kamerami??

Jakiś czas temu dowiedziałam się, że zostałam zakwalifikowana do krótkiego filmu dokumentalnego o motocyklistach. Sama się zgłosiłam do tego castingu i zrobiłam to z pełnym przekonaniem, aczkolwiek bez zbędnej analizy konsekwencji. Fajnie jest, tak sobie pisać do Was, wrzucać przemyślenia i fotki, ale występ przed kamerą to nieco inna kategoria – taka mniej przewidywalna? Już same myślenie o tym wyzwaniu i spotkanie z reżyserem uświadomiło mi, jak wiele stresu generuje we mnie ta sytuacja. Do tego stopnia, że na samą myśl, że termin nagrania się zbliża – bolał mnie żołądek…

Miniatura

IMG_20160106_141551Tydzień przed nagraniem pojechałam wypucować Pomidora i to przebywanie z nim, jakoś mi pomogło. Wyluzowałam się nieco, stres zastąpiły cieplejsze uczucia, bo przecież to o nim, o nas – mam przed kamerą opowiadać, a to bezsprzecznie jedne z najlepszych chwil w moim życiu! Przy okazji na amen zajechałam sobie sylwestrowe paznokcie haha, ale Asia (13-letnia córka Magdy) szybko te szkody w fantazyjny sposób naprawiła:

IMG_20160106_151144Przez weekend pracowałam nad swoim nastawieniem, próbując stres zamienić w ekscytację, słuchałam w kółko o tym, że „nazywam się niebo” (posłuchac można tutaj) i to mnie jakoś uspokajało. Jadąc na nagranie z ekipą, byłam jednak nieco „zatrzaśnięta”, tzn. mało wylewna i znów wróciły obawy, czy dam sobie radę z tymi kamerami? Nagranie odbywało się w hali, gdzie Pomidor zimuje, ekipa rozkładała sprzęt, a ja udałam się do lustra poprawić „tapetę” (oczywiście wcześniej przeczytałam wiele poradników, co robić, by dobrze wyglądać przed kamerą haha). Postawiłam na zwyczajne ubranie, żeby nie pogarszać sobie samopoczucia jakimś nienaturalnym, wystrzałowym strojem 😉 .

Usiadłam na fotelu, dookoła 3 kamery, światła, mikrofon, a przede mną Krzysiek-reżyser, który miał ze mną rozmawiać. Szczerze? To nie miałam w tym momencie kontaktu ze sobą, nie było mowy o jakiejś analizie, wnioskach, jasnym myśleniu. Zdać się musiałam na samosterowanie i na szczęście ono nie wysiadło 😉 . Już w pierwszej wypowiedzi wypuściłam spory potok słów, że odpowiedziałam niechcący na dwa kolejne pytania, a potem, to raczej Krzysiek mnie prosił o skracanie wypowiedzi, niż ich rozwijanie. Nie mam bladego pojęcia, co mówiłam, kompletnie tego nie pamiętam (stres wymazał) i mam nadzieję, że sensownie 😉 . Za jakiś czas dostanę wybrane przez Krzyśka fragmenty wypowiedzi i będę mogła zobaczyć dokąd mnie ten „automat” zaprowadził 😉 . Ekipa była zadowolona, to tragedii chyba nie będzie…

Premiera filmu przewidywana jest jakoś na wiosnę, bo odbędą się jeszcze ujęcia podczas jazdy. Prócz mnie, bohaterami filmu będzie jeszcze 6 osób. O postępach prac będę Was informować. Twórcą filmu jest Krzysiek Wróblewski – znany podróżnik motocyklowy.

Podobne wpisy

  • Czy to już zima?

    Przerażona prognozami i kończącym się abonamentem na parkingu „pod chmurką”, postanowiłam wywieź motocykl na zimowanie. Skończyło się to małym kryzysem zdrowotnym, ale na szczęście zwalczonym czosnkiem, miodziem i cytrynką. Zostałam na kilka dni w Kotlinie Kłodzkiej i patrzyłam przez okno na padające płatki śniegu… Więc to już? Już po sezonie?? Przecież mam w głowie jeszcze…

  • Turystyczne inspiracje

    W ubiegły weekend nigdzie motocyklem nie mogłam pojechać, ponieważ został w serwisie. I tak w tym roku wydatki nie są tak duże, jak w ubiegłym (opony, napęd). Do wymiany są klocki hamulcowe z przodu i tradycyjnie olej, choć wyskoczyła też niespodzianka – wyżarta rama. Wygląda tak, jakby zniszczyła się od kwasu, wypływającego z akumulatora, ale…….

  • Kontrola drogowa na CPN? (update)

    Miałam trochę zaganianą sobotę – trzy kursy motocyklem w różne strony. Pogoda była fajna, ale miejscami wiało okrutnie, a przejeżdżające tiry chciały mnie ściągnąć z siodła. Ostatni kurs był do Ziębic celem przywitania na tym świecie małego „rajdowca”, któremu zakupiłam body od Subaru ;-). Ale tatuś stwierdził, że synek nie może być taki wariat jak…

  • Zaskakująca niedziela!

    W sobotę pracowałam, więc w niedzielę postanowiłam wybrać się do Oleśnicy pooglądać samochody na American Cars Mania. Udałam się do garażu jak zwykle, wyciągnęłam motocykl, zamknęłam garaż, odpalam i….. No i właśnie masakra! Zamiast, jak zwykle, odpalić od strzała – to tylko zaszalała wskazówka obrotomierza, motocykl wydał dźwięk przypominający elektryczne wyładowanie i padł. Za każdym…

  • W telegraficznym skrócie…

    Od wczoraj nadrabiam trochę wpisów na bloga, więc resztę historii, tych mniej „wybitnych”, opiszę już w jednym podsumowaniu. Mam nadzieję, że kolejne wpisy uda mi się już na bieżąco umieszczać. Zmieniłam kask. Myślałam o tym od dłuższego czasu, bo mój stan mojego Sharka nie był zadowalający. Testowałam różne kaski, największe nadzieje miałam, co do HJC…

  • 10 rzeczy, których zapewne nie wiecie o moim blogu i o mnie.

    Mój blog powstał 13 kwietnia 2011 roku. Na ten moment zebrał 466.759 odwiedzin. Mam już na nim 363 wpisy i bardzo jestem ciekawa, czy ktoś je wszystkie przeczytał do dnia dzisiejszego? Doczekałam się właśnie małego unowocześnienia bloga. Jest nowy układ zdjęć w galeriach i zdjęcia można już oglądać w sposób ciągły, przechodząc do kolejnego. Można…