Polecam Mikołajom!

Mam sentyment do Dominatorów (bo mój Pomidor ma serducho od tego modelu) i na facebookowej grupie poświęconej temu modelowi, zupełnie przypadkiem zobaczyłam relację z podróży Asi i Daniela. Nie była to zwykła podróż, ale taka z wątkiem historycznym, bo 80-lat temu podobną trasę przebyli Halina i Stanisław Bujakowscy. Cała ich historia po latach została opublikowana w pamiętniku Haliny pt. „Mój chłopiec, motor i ja”. Szczerze mówiąc, słyszałam o takiej książce pierwszy raz w życiu, więc tym bardziej ciekawość nie pozwoliła mi przejść obojętnie, wobec takiego tematu!

BujakowscyHistoria zachwyciła mnie od samego początku, szczególnie ze względu na piękny język, barwne porównania i opisy pobudzające wyobraźnię. Z następnymi kartkami wciągałam się coraz bardziej, bo kolejne dni przynosiły bohaterom nowe powody do radości, jak i kłopoty, dosłownie zagrażające ich życiu! Często głodni, często bez paliwa, zostawieni na pastwę losu, czekali na jego uśmiech…

Czasami przegapiałam przystanek tramwajowy, taka byłam zaczytana! Przecież oni objechali „pół świata” motocyklem z bocznym wózkiem o mocy 10 KM! Polecam na prezent gwiazdkowy taką lekturę, a na zachętę – zapraszam do przeczytania mojego wywiadu z Asią na motocaina.pl

Podobne wpisy

  • Och, ta sława ;-)

    Taaaaraaaaam przedstawiam pierwszy wywiad ze mną w roli głównej! Tak, tak, jestem już sławna, paparazzi nie pozwalają mi wyjść z domu, a telefon dzwoni non-stop. Gdyż jako wybitny i ponadprzeciętny (skromny, to przy okazji) znawca tematu motocyklowego – podzieliłam się swoją opinią o motocyklistach i nie tylko. Miłej lektury 😉 p.s. Trochę mitów o oponach…

  • Czy to już zima?

    Przerażona prognozami i kończącym się abonamentem na parkingu „pod chmurką”, postanowiłam wywieź motocykl na zimowanie. Skończyło się to małym kryzysem zdrowotnym, ale na szczęście zwalczonym czosnkiem, miodziem i cytrynką. Zostałam na kilka dni w Kotlinie Kłodzkiej i patrzyłam przez okno na padające płatki śniegu… Więc to już? Już po sezonie?? Przecież mam w głowie jeszcze…

  • Kontrola drogowa na CPN? (update)

    Miałam trochę zaganianą sobotę – trzy kursy motocyklem w różne strony. Pogoda była fajna, ale miejscami wiało okrutnie, a przejeżdżające tiry chciały mnie ściągnąć z siodła. Ostatni kurs był do Ziębic celem przywitania na tym świecie małego „rajdowca”, któremu zakupiłam body od Subaru ;-). Ale tatuś stwierdził, że synek nie może być taki wariat jak…

  • Wesołych!

    Zagadka – jakie to święta?? Zatankowałam sobie wczoraj, bo 3 dni wolne – to można pośmigać, wstaję rano a tu… śnieg!!! Coś tu się komuś pomieszało 😉 Update: Drugi dzień świąt Dziś pogoda nieco się poprawiła, świeciło słońce i jednocześnie zamarzały uszy i ręce, łzawiły oczy i atakował katar ;-). Nie przeszkodziło mi to w…

  • Jazda po mieście

    Zauważyłam u siebie spadek poziomu stresu przy wyjeździe na miasto, przynajmniej wtedy, gdy jadę tam, gdzie choć raz byłam. Zmuszona jestem do jazdy przez miasto na treningi i przez to oswajam się z tym trochę. Ale w miejsca nieznane staram się jechać za kimś lub MPK ;-). Daleko mi jeszcze do slalomu między pasami, nawet…