Dawid i Goliat

Dziś miałam przygodę z…tirem ;-). Jechałam sobie jak przystało – grzecznie przez miejscowość, a za mną (grzecznie jak przystało) tirek. Taki duży i czerwony. Wyjeżdżamy z ograniczenia prędkości, to się bujam coraz szybciej, tirek trzyma za mną tempo.

I było by wszystko OK, gdyby tirkowi nie włączyła się nagła potrzeba wyprzedzenia mnie. No i patrze w lusterko, a tam jego lampa na szerokość lusterka (siedzi mi na tyłku normalnie). Zobaczyłam kierunek, no to kolanka do baku, równa prędkość i niech mnie bierze jak musi! 😉 Z dużymi lepiej nie igrać!

No i tirek się wychylił na środek, ale miał takie tempo zbierania się, że z przeciwka już coś jechało. Postanowił wrócić na swój pas, tyle, że teraz miał mnie jakby koło siebie! Dodałam gazu (na szczęście jeszcze był) i odjechałam mu do przodu. Zaczęłam jechać ogólnie szybciej, bo tirek mnie jednak trochę nastraszył…

A, że zabawa się tirkowi spodobała, to zaczął mnie gonić i chciał wyprzedzić po raz drugi. Wbił kierunek i…. nie mógł do mnie dojechać, bo się okazało, że właśnie jedziemy już pod górkę i tak jakby mocy mu zbrakło ;-). Za to Stringowi wcale nie brakowało i odstawiłam go na ponad kilometr.

Nie rozumiem potrzeby wyprzedzania, jak się nie ma czym wyprzedzać! Całe szczęście, że z tego wszystkiego nie wynikła jakaś jazda „na trzeciego”, albo zwiedzanie przeze mnie rowu.

Podobne wpisy

  • Sprzedam Pomidora

    Z taką pewną nieśmiałością przymierzam się do sprzedania Pomidora. Nie chciałabym, żeby to była taka zwyczajna sprzedaż, ale znalezienie mu nowego domu i Pana czy Pani. Ponieważ Pomidor wymaga troskliwej opieki i małego remontu, by mógł służyć jeszcze wiele lat. Razem przeżyliśmy wiele przygód i jego serducho zasługuje na dobry dom. Pomidor to Honda Vigor,…

  • Strach przed jazdą motocyklem

    Najczęściej słyszane przeze mnie pytanie, od przypadkowo napotkanych osób, to wciąż: „Czy Pani się nie boi jeździć motocyklem?”. Tak się czasem zastanawiam, co autor/ka tego pytania ma na myśli? Myślę, że zwykle chodzi o (pewną ich zdaniem) śmierć lub kalectwo w wyniku wypadku na drodze. No, chyba że pytają, czy się nie boję „nieokiełznanej” mocy…

  • Kontakt

    Proponuję następujące formy kontaktu: Edyta „dyda”: e-mail: cyklistka.moto@gmail.com poprzez wiadomość prywatną na profilu facebook: www.facebook.com/pamietnikmotocyklistki  

  • Podziękowania!

    Chyba można powiedzieć, że mój sezon motocyklowy dobiegł końca. Nie trwał długo – bo na legalu jeździłam jedynie 2 miesiące. Ale pierwsze jazdy smakują niesamowicie, więc i czas nie był mi wcale wrogiem. Wczułam się w każdą chwilę i doskonale wszystko pamiętam. Być może te wspomnienia będą mi dogrzewać zimowe wieczory, a narastający głód nowych…

  • Wesołych!

    Zagadka – jakie to święta?? Zatankowałam sobie wczoraj, bo 3 dni wolne – to można pośmigać, wstaję rano a tu… śnieg!!! Coś tu się komuś pomieszało 😉 Update: Drugi dzień świąt Dziś pogoda nieco się poprawiła, świeciło słońce i jednocześnie zamarzały uszy i ręce, łzawiły oczy i atakował katar ;-). Nie przeszkodziło mi to w…

  • |

    Trening wibracyjny ;-)

    Kolejne kilometry przejechane, oczywiście w ramach rehabilitacji ;-). Jak wyczytałam na stronie fachowej: „Wiele przeprowadzonych badań wykazało, że mechaniczne wibracje obciążają bezpośrednio kość, powodując zwiększenie gęstości i wytrzymałości tkanki kostnej. Kość musi się także adoptować do zwiększonej pod wpływem treningu wibracyjnego siły mięśni, mających swoje przyczepy na kościach. Bodziec zastosowany leczniczo w niewielkich, krótkotrwałych, powtarzalnych…