Jazda ósma

Po dłuższej przerwie w zajęciach praktycznych, strzeliłam jeszcze godzinkę na placu. I muszę powiedzieć, że ja byłam w szoku, ale instruktor jeszcze bardziej ;-). Dlaczego??

Te moje treningi na Stringu bardzo pomogły mi wczuć się w motocykl. Nie jestem już „sztywna”, składam motocykl do ósemki i nie mam już z nią większego problemu. Mimo, że różnica w jeździe jest duża – między Klockiem (Yamaha TW), a Stringiem (Derbi Senda SM) – to przejechane kilometry przekładają się już powoli na umiejętności.

Trzymajcie kciuki za moją pierwszą wyprawę z instruktorem na miasto!

0 0 votes
Article Rating
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Natalii

Aż miło czytać. Trzymam mocno;)