Nie wiem co dalej, ale kombinuję :-)

Ostatni weekend nie był wycieczkowy, bo w sobotę pracowałam, a w niedzielę strasznie lało. Zrobiłam te 200 km z punktu A do B i nic poza tym. Uczyniłam też krok, by w jakikolwiek sposób wyratować Pomidora z opresji zdrowotnych i wystawiłam go na allegro (następnym razem postaram się o jajcarski opis, bo tym razem nie miałam weny):
https://allegro.pl/honda-vigor-dominator-fx650-r-2000-do-remontu
Jeżeli go sprzedam to dobrze, jeżeli nie – to jesienią pójdzie do remontu, a niestety tani on nie będzie.

Na eMTeku będę prawdopodobnie jeździć do końca miesiąca, a potem nie wiem co dalej… Zmieniam pracę i przyszłość to jedna, wielka niewiadoma, a w dodatku bez zdolności kredytowej (bo umowy na czas nieokreślony chwilowo brak).

20160823_103033Dzisiaj miałam okazję przymierzyć się do pewnego brzydala, który z boku strasznie mi się podoba, jednak z przodu jest nieco przerażający! Mowa o Ducati Multistrada 620. Leży mi idealnie na wysokość, wagowo i wizualnie – ale tylko z boku i tyłu haha. Właściciel zapewniał, że to bardzo fajny, wygodny sprzęt i z małym apetytem na paliwo. To co mnie powstrzymuje od dopisania go na kandydata na przyszły motocykl – to niska dostępność tego modelu w Polsce, a co za tym idzie i dostępność części poza drogim kanałem marki, jak i używanych.

Co przyniesie życie? Zobaczymy…

Podobne wpisy

  • „Wszystko zaczyna się od marzeń”

    Korzystając z wolnego od pracy dnia, postanowiłam zabrać się za książkę, którą pożyczyła mi Magda – „Wszystko zaczyna się od marzeń. Zapiski z wyprawy motocyklowej”, Weroniki Kwapisz. Tak mi przypadła do gustu ta lektura, że przeczytałam całą książkę w jedno popołudnie. Weronika ma zupełnie podobne do mnie podejście do życia, ludzi, motocykla. Ma także duże…

  • Asfaltowa czy szutrowa droga?

    No! Można powiedzieć, ze odrobinę nadrobiłam zaległości w siodle. Zwiędły mi ręce, nogi i tyłek – bo jak same imię motocykla wskazuje – String nie jest zbyt wygodny, na dłuższą metę ;-). Przyroda zaatakowała mnie 2 razy, ale udało się uniknąć spotkania zbyt bliskiego. Pierwszy raz, przez drogę asfaltową w lesie przeskoczył mi jeleń. Dobrze,…

  • Brrrrr

    No niestety zima nadciąga i już nie pozostawia cienia nadziei, że będzie cieplej. Oddałam Dziabąga do serwisu u Zachara (zachar-motocykle.pl) na wymianę łożyska główki ramy, złamanego podnóżka (dzięki Marcin za dostawę) i wymianę płynu hamulcowego. Czeka mnie jeszcze wymiana ośki przedniego koła, bo się okazało, że jest krzywa (zamówiłam używkę, bo oryginał 300 zł!), regulacja…

  • Strach przed jazdą motocyklem

    Najczęściej słyszane przeze mnie pytanie, od przypadkowo napotkanych osób, to wciąż: „Czy Pani się nie boi jeździć motocyklem?”. Tak się czasem zastanawiam, co autor/ka tego pytania ma na myśli? Myślę, że zwykle chodzi o (pewną ich zdaniem) śmierć lub kalectwo w wyniku wypadku na drodze. No, chyba że pytają, czy się nie boję „nieokiełznanej” mocy…

  • Oj, te zakręty z górki

    Pogoda nas, motocyklistów rozpieszcza. Piękne, jesienne weekendy nadal się zdarzają, mimo, że co chwilę ktoś wyskakuje z dramatyczną przepowiednią zimy stulecia. Ja tam zimy nie lubię, a kolejne kilometry na Pomidorze są mi potrzebne, by zdobyć większą pewność jazdy, ale i wzmocnić rękę, bo to jest dla mnie także rehabilitacja. Po każdej jeździe ręka –…

  • |

    Moja Honda Gymkhana

    Piszę nadal jedną ręką, bo jaka służba zdrowia jest – to większość wie i nadal czekam sobie na poskładanie ręki. Praktycznie w szpitalu sobie mieszkam, jedzenie przychodzi, goście przychodzą, tylko ten ból w nocy jest nie do zniesienia! Dziś zobaczyłam rączkę na rtg no i ciut się zepsuła, wisi tak jakoś w powietrzu prawie… Ale…