Szukam Szkoły Jazdy!

Jakoś średnio podoba mi się styl uczenia jazdy na motocyklu po mieście – jedzie sobie kursant, a za nim Pan samochodem udzielający wskazówek. Dlaczego to nie fajne? Bo jest za motocyklistą, więc nie widzi tego co on (a jak widzi to chwilę później – oby nie za późno!) i raczej ma inną perspektywę do postrzegania odległości.

Nie może być przecież też za blisko, bo kursant się uczy i może wywinąć jakiś numer. No ja jestem zdolna i pewnie na początku, nie jeden atak paniki bym zaliczyła. A czy mogę liczyć wtedy na Pana siedzącego z tyłu w aucie? No dobra, zawsze może mnie obtrąbić ;-)!

Wiem, że dla niektórych taka nauka to tylko formalność, bo jeździć już dawno umieją, no ale dla mnie to szkoła pod podstaw – więc muszę ją wybrać dobrze!

motorsfera na mieście
No i przyszło olśnienie… kiedyś (obracając się tradycyjnie w stronę ryczenia silnika) zobaczyłam na wrocławskiej ulicy niespotykany obraz. Parę prawie jak Flip i Flap – czyli ścigacz z instruktorem na sobie i obok „kawałek ścigacza” z kursantem. Jeden pewny siebie i dowodzący, drugi raczej niepewny – ale walczący!

Wow – pomyślałam. To jest prawdziwa szkoła jazdy na motocyklu.

Z pomocą przyszedł „wujek Google” i na hasło „instruktor na motocyklu Wrocław” – ujawniła się Szkoła Motocyklowa Motorsfera. No to pora wziąć sprawy we własne ręce! I w te same ręce manetki? 😉

Podobne wpisy

  • Co kryje się w motocyklowym kufrze blondynki? Może kot?

    Zapraszam na mój kanał youtube, gdzie wrzuciłam właśnie nowy film. To pierwszy film na którym gadam, dużo gadam i gadam hahahah. Mam nadzieję, że to wytrzymacie. Tematem przewodnim jest mój motocyklowy kufer i jego zawartość. Ciągle mnie ktoś pyta, co ja tam wożę i dlaczego tyle, więc w tym filmie znajdziecie wszystkie odpowiedzi. Moje umiejętności…

  • Delegacja z Ukrainy

    Na wieś pojechałam w sobotę rano i koło południa zadzwonił do mnie kolega Łukasz z pytaniem, czy jestem w domu – bo nietypowa sprawa jest. Otóż, gdy śmigał sobie po okolicy, to spotkał dwóch motocyklistów z Ukrainy z problemem technicznym. Okazało się, że jednemu padł alternator i poszukują miejsca, i narzędzi do opanowania usterki. Zaprosiłam…

  • Blondynki potrafią się śmiać z siebie

    Pogoda w weekend idealna, żeby (znów) pożegnać się z motocyklem. Wierze, że tym razem nie zmienią mi terminu operacji. Ale potwierdzę dopiero, jak będę w szpitalu już leżeć – czyli we wtorek. Pośmigałam wczoraj, było cudnie. Wprawdzie, już krajobrazy nie takie piękne, bo czerwone liście uschły, ale słoneczko przyjemnie przygrzewało. I byłam u kolegów, którzy…

  • Rajd Tukan

    Zapraszam wszystkich, co mają większe/mniejsze enduro (250 wzwyż) do udziału w Rajdzie Tukan. Inicjatywa pierwszej edycji rajdu w okolicach Kamieńca Ząbkowickiego, tak mi się spodobała, że postanowiłam zostać ochotnikiem do pracy przy jego organizacji. Poznałam już kierownika całego zamieszania, bardzo zmotywowanego, by wszystko wypadło dobrze. On sam i inni chętni do pomocy – jeżdżą endurakami,…

  • Już za chwileczkę, już za momencik…

    Planuję rozpoczęcie sezonu! Już ubiegły weekend można było uznać za sprzyjający motocyklistom, ale mój układ oddechowy był innego zdania. Wcześniejsza infekcja nadal dawała się we znaki, więc podróżowałam po świecie jedynie w marzeniach i… tramwajem. Tu zabawna historia, bo nawet w tym tramwaju wzrokiem odnaleźli mnie motocykliści, zrównali z tramwajem jazdę i pozdrowili LwG. Sympatycznie…

  • Galeria z motocrossu

    W ubiegłą niedzielę, pierwszy raz w życiu byłam na mistrzostwach Polski w motocrossie (MP MX Wschowa). Niesamowite wrażenie zrobił na mnie taki, wypasiony tor crossowy. Co chwilę hopki, latanie po bandzie, mnóstwo zakrętasów i wywijasów (nie ma to jak improwizacja, jak się nie zna fachowego języka hehe). Pogoda była znośna, na przemian ciepła, wietrzna i…