Takie tam…

Brakuje mi ciemnych okularów w słoneczny dzień, ale żeby je nosić muszę zakładać kontakty. Znów jak jest zimno to oczy łzawią i kontakty mogą sobie odpłynąć, a na kreta to do domu nie dojadę ;-). Wynalazłam więc takie ciemne okulary, które mają w środku ramkę korekcyjną. Niby wszystko ok, pole widzenia na boki – super! Ale…. za cholerę nie mogę w nich jeździć! Nie odkształcają obrazu w jakiś widoczny sposób, ale dają odczucie lekkiego kaca 😉 normalnie jadę, tylko czuję się bardzo niepewnie. Nie polecam! Chyba że do biegania. Na kaca dotlenienie jest w sam raz!

Mam teraz mały urlop i jeżdżę trochę częściej. Nabieram więcej pewności, zakręty już nie są tak koślawe, jak po zimie. Czasem przedłużam sobie trasę do domu, bo chcę jechać dalej i dalej… Jak zatankowane pod korek to i można! Sama z siebie się śmieję na stacji benzynowej, bo się zachowuję tak, jakbym była rozczarowana paragonem. Zawsze panikuje, że tyle jeździłam i popłynę na paliwie, a tu 14 zł albo 18 zł. Tak to ja chcę już zawsze!

Ktoś mi zapodał patent, że na niewygodną kanapę można zarzucić takie koraliki, co są na siedzenia samochodowe. Myślicie, że to dobry pomysł? Już pomijam kwestie wizualną 😉

Podobne wpisy

  • Złota ta jesień (update)

    Tydzień temu śmigałam po zielonym lesie, a już jest złocisto-czerwony. Jeszcze moment i będzie szaro-buro. A potem już tylko białość… Nowy termin operacji mam na 29 października i mam nadzieję, że będzie bardziej prawdopodobny niż ten ostatni. Pięknie się złocą te kolorowe liście w słońcu, pobocza już całe są nimi przykryte – pewnie będzie z…

  • Raczej już zimowanie…

    Nie odważyłam się jeździć podczas dwóch ostatnich weekendów, bo zimno było bardzo w Kotlinie Kłodzkiej (od gór już tu ciągnie 😉 ), a moja odporność pozostawia wiele do życzenia. Niewiele mi trzeba, by złapać katar i kaszel, a leczenie ciągnie się potem wiekami. Wiem, warto zadbać o odporność, hartować się itp. No OK, ale kto…

  • |

    Moja Honda Gymkhana

    Piszę nadal jedną ręką, bo jaka służba zdrowia jest – to większość wie i nadal czekam sobie na poskładanie ręki. Praktycznie w szpitalu sobie mieszkam, jedzenie przychodzi, goście przychodzą, tylko ten ból w nocy jest nie do zniesienia! Dziś zobaczyłam rączkę na rtg no i ciut się zepsuła, wisi tak jakoś w powietrzu prawie… Ale…

  • Małe podsumowanie ;-)

    Jak motocykl wpłynął (czytaj: wywrócił do góry nogami) na moje dotychczasowe życie: BRAK CZASU 1. Od 2 miesięcy nie ugotowałam sobie obiadu, bo nie mam czasu na pierdoły – motocykl jest ważniejszy! 2. Zdarza mi się zaplanować dwie rzeczy na ten sam dzień i zawsze wygrywa motocykl! 3. Jak się umawiam, że wpadnę do kogoś…

  • Moto-majówkę czas zacząć!

    2 maja to Międzynarodowy Dzień Motocyklistki i mój Pomidor postanowił go uczcić… Miałam w planie wyjazd do Ziębic na otwarcie nowego toru motocrossowego, a potem na Motoserce w Ząbkowicach Śl. Ubrałam się, wychodzę, przekręcam kluczyk i co?? No właśnie NIC!!! Kręci i kręci, pyka świeca i do cholery nic! Depresja we własne święto – murowana!…