Zabrali mi Stringa ;-(

serwisWstałam dziś za wcześnie (jak na sobotę ;-)), żeby pojechać ze Stringiem do serwisu. Zakupiłam oponę na tył i wreszcie po długich poszukiwaniach udało mi się znaleźć felgę na przód (trudno o taką 17 cali do supermoto).

Jak na złość lało od rana, ale pogodynka obiecywała przejaśnienia koło 10-tej. Zjadłam śniadanko i faktycznie deszcz trochę odpuścił. Pojechałam raczej ostrożnie, a że w kwestii ubranka na deszcz wiele się nie zmieniło (bo dostałam wprawdzie kombinezon na urodziny, ale dwa razy za duży) – to zostało mi improwizować. Kask „zimowy” i spodnie grube mam. Na kurtkę moto ubrałam przeciwdeszczową, do butów worki, a na rękawice ubrałam jeszcze jedne, takie gumowe-gospodarskie w pieknym wrzosowym kolorze ;-). Na szczęście dojechałam sucha i nie musiałam się przekonywać, czy to wszystko działa ;-). A po lecie spędzonym w crossowym kasku z szybką, to w takim normalnym czułam się tak, jakbym patrzyła przez dziurkę od klucza ;-).

Wymiana tylnej opony poszła szybko, ale schody się zaczęły przy przedniej feldze. Niby pasowała (wzięta z Sendy 50), ale najpierw z łożyskiem był problem (na szczęście obok był sklep), a potem się okazało, że tulejka jest za krótka o ok 8 mm. No i musiałam Stringa zostawić w serwisie, żeby wytoczyli mi taki element. Zostałam bez moto, a niedziela obiecująco bez deszczu miała być… No nic, może odbiję to sobie w kolejny weekend.

p.s. Oglądałam dziś fajny program „Magia umysłu” i było tam doświadczenie dotyczące widzenia tunelowego. Facet zaprosił kobietę na spotkanie do restauracji chińskiej i tak umiejętnie skupił jej uwagę, że ona nie zauważyła, że dookoła niej kręcą się ludzie, którzy totalnie przemeblowują restaurację na styl meksykański. Potem kazał się jej rozejrzeć, a ona minę miała nieźle zdziwioną i nie mogła pojąć, jak nie zauważyła tak drastycznej zmiany (nawet meble przestawiali!).
Widzenie tunelowe zdarza się też motocyklistom i razem z zafiksowaniem na przeszkodzie – nie pozwala zauważyć możliwości wyjścia z trudnej sytuacji (np. ominięcia przeszkody). Trzeba wtedy zachować jasność umysłu i można też zapobiegawczo ćwiczyć w czasie jazdy widzenie peryferyjne bez odrywania oczu od drogi. Takie ćwiczenia opisuje Keith Code w książce „Przyśpieszenie II” (w sieci są też w pdf).

Podobne wpisy

  • String o sobie

    Wypadało by się przedstawić – String jestem (ukłon ;-D ). Urodziłem się w 2004 roku i serce mam Yamahy. Myślę, ze na te Wasze lata – to czuję się… tak na 25. Wyszalałem się w młodości, a teraz mam trochę spokoju u boku swojej nowej Pani. Zdarza się, że nie mam pojęcia, czego ona ode…

  • Takie tam…

    Brakuje mi ciemnych okularów w słoneczny dzień, ale żeby je nosić muszę zakładać kontakty. Znów jak jest zimno to oczy łzawią i kontakty mogą sobie odpłynąć, a na kreta to do domu nie dojadę ;-). Wynalazłam więc takie ciemne okulary, które mają w środku ramkę korekcyjną. Niby wszystko ok, pole widzenia na boki – super!…

  • W planie Czarna Góra

    Razem z Mają planujemy w sobotę 17 sierpnia pojechać na wyścig w Siennej. To jedyne na Dolnym Śląsku górskie mistrzostwa Polski i będzie można obejrzeć mnóstwo mega-mocnych samochodów. To, że jadą pod górę to nie znaczy, że cieniują ;-). A klimat jest piknikowy, warto wziąć kocyk i ciasteczka ;-). Dla niezorientowanych – polecam na youtube…

  • O mnie i o sensie

    Od dawna marzę, żeby jeździć własnym motocyklem… Ale na drodze tego marzenia stoi wiele przeszkód: min. brak Prawa Jazdy kat. A (i strach przed jego zrobieniem) oraz brak zasobów finansowych na zakup dobrego motocykla. Mimo, że przekroczyłam trzydziestkę, to mój zapał do spełnienia tego marzenia – nic a nic, nie osłabł! Wprost przeciwnie – odważyłam…

  • Polatane ;-)

    Choć… to może za dużo powiedziane – jednego dnia ze 30 km na dwa razy, a drugiego już tylko 20 km, bo ręka wołała o litość. Nauczyłam się ją spuszczać na chwilę na dół bez zatrzymywania się (żeby ukrwienie wróciło), jak np. toczę się gdzieś z górki. Wtedy udaje mi się uniknąć sytuacji, że nie…