Kobieca nadinterpretacja

Motocyklowy dowcip dnia:

Jej pamiętnik:
„Dziś mój mąż zachowywał się bardzo dziwnie. Zaplanowaliśmy wieczorem wyjście do restauracji na kolację. Poszłam z koleżankami połazić po sklepach i trochę się spóźniłam.

Przypuszczam, że zauważył moje spóźnienie, ale nic nie powiedział. Rozmowa nie kleiła się. Zaproponowałam, byśmy poszli do jakiejś zacisznej knajpki, w której moglibyśmy spokojnie porozmawiać. Zgodził się, ale nie był przy tym zbyt rozmowny. Pytałam, co się stało, a on w odpowiedzi mówił, że nic.

Próbowałam to wyjaśnić, obawiając się, że może jest na mnie zły, ale on nie przyznawał się i twierdził, że nie ma się czym martwić.
W drodze do domu powiedziałam mu, że go kocham, ale w odpowiedzi tylko się uśmiechnął i nadal w skupieniu patrzył na drogę. Dlaczego nie odpowiedział, że też mnie kocha? W domu oglądaliśmy telewizję i też nie porozmawialiśmy normalnie.

Czułam, że on myśli o czymś i to coś go zdenerwowało. Poszłam spać. Po 15 minutach przyłączył się do mnie, ale ciągle nie był dla mnie czuły, nawet mnie nie objął. Gdy zasnął, rozpłakałam się. Nie mogę zrozumieć, co zrobiłam nie tak. Za co się na mnie obraził?”

Jego pamiętnik:
„Motocykl nie chce odpalić… nie mogę dojść dlaczego.”

0 0 vote
Article Rating
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
musashi

BRAWO!!!
Z życia wzięte na bank. To nie może być dowcip, to na pewno prawdziwa historia była 🙂

Koma

Dobre! Chociaż jakby tak było ze wszystkimi facetami, to malżeństwa by się szybko porozpadały 😉

dyda

Myślę, że to taki skrajny przypadek stereotypu relacji damsko-męskiej (jedno z Marsa a drugie z Wenus) i na szczęście w życiu jest większe urozmaicenie charakterów.

maiya

Bo to o kobiecie niemotocyklistce jest, one to z jakiejś innej platety są, normalnie nie pogadasz! 😉

Ewa

Nie ma się co dziwić, w końcu motocykl jest najważniejszy 🙂