Przegląd instruktorski

Odwiedziłam mojego instruktora, który po raz pierwszy miał okazję zobaczyć Stringa. W czasie robienia kursu i po nim rzadko miałam moto we Wrocławiu. Wczoraj co chwilę padał deszcz, ale jakoś się wpasowałam pomiędzy chmury i ostrożnie na białych strzałkach (bo śliskie w deszczu) pojechałam na placyk.

A Waldek zawsze chętnie sprawdza maszyny swoich kursantów, więc String przeszedł „pełen przegląd” i w ruch poszedł zestaw naprawczy 😉 Teraz mam lepiej umocowane podnóżki, podniesioną kierownice i przybliżone klamki. Do innych elementów zastrzeżeń nie było 😉 Hamulce super i sprzęgło też.

I powiem Wam, że różnica jest KOLOSALNA. Pozycja na moto zmieniła się na dużo wygodniejszą. Nie ciągną mnie żadne mięśnie rąk czy ścięgna i kręgosłup lepiej leży. Nikt wcześniej na to nie wpadł, ma ten Waldek oko! 😉

W weekend jedziemy na zlocik 90 km w jedną stronę, to przetestuje nowe ustawienia na trasie. A dziś Eliza odbiera Czarną Perłę z serwisu, mam nadzieję, że będzie smigać jak trzeba!

Podobne wpisy

  • Czy faceci mają słabe dni?

    Zanim rano otworzyłam oczy, wyostrzyłam słuch i od razu ciśnienie mi podskoczyło na tyle, że kawę mogłam sobie darować. To ja tu z takim namaszczeniem czekam na weekend, po takim wściekle gorącym tygodniu (że człowiek wyjdzie z domu i już jest zmęczony!), a za oknem co?? Sobota i p….. deszcz! A miałam pojeździć sobie… śniadanko,…

  • „Wszystko zaczyna się od marzeń”

    Korzystając z wolnego od pracy dnia, postanowiłam zabrać się za książkę, którą pożyczyła mi Magda – „Wszystko zaczyna się od marzeń. Zapiski z wyprawy motocyklowej”, Weroniki Kwapisz. Tak mi przypadła do gustu ta lektura, że przeczytałam całą książkę w jedno popołudnie. Weronika ma zupełnie podobne do mnie podejście do życia, ludzi, motocykla. Ma także duże…

  • Droga Wolna – recenzja filmu

    Bez ściemy, prawdziwy dokument o podróżowaniu motocyklem. Gdzie świat nie jest kolorowy a często szary, brudny i zrujnowany. Gdzie liczy się przede wszystkim kontakt z drugim człowiekiem i droga do pokonania przez trójkę przyjaciół. W czasach, gdy wielokrotnie udowodniono, że ludzie potrafią przejść obojętnie obok kogoś, wijącego się z bólu na chodniku, kiedy liczy się…

  • Postępy?

    Mam za sobą miesiąc rehabilitacji. Ci, co widzieli mnie przed nią a teraz – to mówią, że postęp jest duży. Ja oczywiście widzę się codziennie, więc tego tak nie odczuwam ;-). No może faktycznie wyżej mi idzie ręka na bloczku… Czy białko działa? Zmniejszyłam dawki bo działało… ale na masę ciała ;-). Nie męczę się…

  • Grzana kanapa w motocyklu

    Grzaną kanapę w moim motocyklu założył Emil. To była niespodzianka (bo ja zmarzluch jestem straszny), więc nie mam żadnych zdjęć z montażu. Ale opowiem Wam po kolei… Emil kupił u chińczyka takie plachty grzejące do montażu w samochodzie (dam link w komentarzach). Następnie ściągnął obicie, przykleił matę (klejem w sprayu) i założył je z powrotem….

  • No i… pierwsze rozkręcanie Pomidora

    Pomidora mam już na wsi, Zachar (z ekipą) przywiózł go na lawecie. Trochę trwała ta nasza podróż, bo w piątkowe wieczory na trasie, nieco więcej ruchu. Odpalił go na koniec i podjechał kawałek, tym bardziej wielkie było moje zdziwienie, jak potem już mi nie odpalił… Upewniłam się, czy jako blondynka *) nie popełniam jakiegoś kardynalnego…