• |

    Międzynarodowy Dzień Motocyklistki….tydzień później

    Zawsze w pierwszą sobotę maja jest obchodzony Międzynarodowy Dzień Motocyklistki. U nas w tym roku ta data była nieco niefortunna, ponieważ zlała się z długim weekendem i zalała strumieniami deszczu i zimna. Ale ucieszyłam się, że wrocławska fundacja Moto Dolls zapowiedziała babską wycieczkę motocyklową na 11 maja. Na zbiórce pod sklepem 4Slidery zebrało się 10…

  • Wrak-Race w Skokowej

    Nie miałam pomysłu na wycieczkę 3 maja, ale facebook mi przypomniał, że mam na ten dzień wydarzenie. Całkiem niedaleko rozgrywać się miały zawody wrak-race. To takie wyścigi, że jeździ się tam starymi, wyrejestrowanymi gratami po szutrowym torze. W takim wyścigu jedzie na raz 5-6 samochodów i wszelkie przepychanki są dozwolone. Pojedynczy wyścig trwa 8 minut,…

  • Pałacowo-wiatrakowy szlak

    Na początku majówki postanowiłam odwiedzić pałac myśliwski książąt Radziwiłłów w Antoninie. Inni motocykliści tam byli i zdjęcia z tego miejsca mi się spodobały, bo wyglądał na bardzo dobrze zachowany. Wrzuciłam info na stronę i do wycieczki dołączyli Tomek i Sylwek. Tomek został tradycyjnie przewodnikiem, bo zna fajne drogi i dróżki przez Dolinę Baryczy. Ja to…

  • (Prawie) rajdowa niedziela

    Z sentymentu do dawnych, rajdowych czasów postanowiłam tradycyjnie wybrać się na Rajd Świdnicki. Nieco było zimno, ale sucho na szczęście. Podjechałam sobie na odcinek przy Zagórzu Śl., bo jakoś tak sobie wyobrażałam, że piękne zdjęcia przy jeziorze będą. Logistycznie było to jednak trudne do osiągnięcia, szczególnie, jak się przyjechało na ostatnią chwilę. Pod odcinkiem był…

  • Turystyczne inspiracje

    W ubiegły weekend nigdzie motocyklem nie mogłam pojechać, ponieważ został w serwisie. I tak w tym roku wydatki nie są tak duże, jak w ubiegłym (opony, napęd). Do wymiany są klocki hamulcowe z przodu i tradycyjnie olej, choć wyskoczyła też niespodzianka – wyżarta rama. Wygląda tak, jakby zniszczyła się od kwasu, wypływającego z akumulatora, ale…….

  • Zimowo czy wiosennie?

    W lutym, jak na zamówienie pojawiały się sobotnie okienka pogodowe. Temperatura w okolicy 10 stopni na plusie zachęciła mnie do porwania motocykla na małą przejażdżkę. Oczywiście z zachowaniem wzmożonej ostrożności, bo piaskarki zostawiły na asfalcie sporo zanieczyszczeń, na szczęście głównie przy poboczu, więc było w miarę bezpiecznie. Brakowało mi dźwięku motocykla, wkręcania się na obroty…

  • Mikołajki

    Nie dotarło chyba jeszcze do mnie to, że już koniec sezonu. Niby odstawiłam motocykl na trochę bo w kasku mi piździ, ale jest to raczej powód wymiany kasku, a nie zaprzestania jazdy. I w pewnym sensie, robiąc te tysiące kilometrów w sezonie – jestem już „wyjeżdżona” i pauzę traktuję bardziej naturalnie, niż jak jakąś karę….