Jezioralna niedziela :-)
Miałam niedzielę do polatania to wymyśliłam trasę ok 300km, która obejmowała wielkopolskie jeziorka. Pierwszym punktem docelowym była Sława, ale ruch turystyczny był tam spory. Zaparkowaliśmy więc z Emilem nad jeziorkiem, dopiero w okolicy przystanku w Lubogoszczu. Punkt był super, bo nie oblegany, jedynie kilku windsurfingowców ćwiczyło sztukę „latania” po wodzie. A powiem Wam, że Ci…
