Moje „Strategie uliczne”

W tym moim małym stażu za kierownicą motocykla (3,500 tys km), spotkałam się z dwoma sytuacjami, które zapadły mi w pamięć – bo źle się mogły skończyć… Obydwie wynikały z „fantazji” innych kierowców i tylko dzięki refleksowi udało się uniknąć wypadku.  Takich sytuacji w książce „Strategie uliczne” nie znajdziecie ;-), a niestety mi się przydarzyły.

 

Obok poglądowy rysunek tych sytuacji, wybaczcie brak talentu rysunkowego (mam tyle innych „talentów”, że na ten już zabrakło ;-)).

 

Sytuacja 1: Pokonuję zakręt (linią wprost z podręcznika „Motocyklista doskonały”), a na nim oczywiście podwójna ciągła. Widziałam samochód za sobą, ale nie przyszłoby mi do głowy, że wyprzedzać mnie będzie na zakręcie. Łaskawie zatrąbił, bo nasze drogi mogły się spotkać…

Sytuacja 2: Wyjeżdżam z małej uliczki, droga czysta. W momencie wyjazdu zza zakrętu wynurza się samochód cudnie ścinający zakręt i zamiast po swoim (przeciwnym) pasie, jedzie wprost na mnie. Motogymkhana mi się przydała.

Podobne wpisy

  • W odpowiedzi na…

    Pytacie o nowe wpisy. No mam teraz przerwę w motocyklu, bo nie nadaję się do jazdy w takich warunkach. Oczy mi bardzo łzawią i zatoki atakują. Już testowałam różne wynalazki typu – kominiarka neoprenowa, ale jakoś słabo to działa. A teraz przymierzam się do okularów uszczelnionych gumą 😉 i mam nadzieję, że do kasku się…

  • ;-)

    To, że motocykl jest lepszy od faceta – stwierdziły już inne motocyklistki (czytaj: TUTAJ!), a ja przedstawić już mogę swoje własne dowody ;-). Motocykl działa na kobiety na kilku płaszczyznach: EMOCJONALNEJ – Motocykl można kochać i go dopieszczać. Można z nim miło spędzać czas. Potrafi poprawić humor i wprawić w stan błogości. SEKSUALNEJ – Bo…

  • Dlaczego 125?

    Po raz kolejny usłyszałam pytanie, czy pojemność 125 nie jest już dla mnie za mała? Przykro mi, ale nie podpiszę się pod zdaniem, że nie warto kupować 125-tki, bo ona się szybko znudzi (słyszałam to wielokrotnie przed i po zakupie). Wszystko zależy od tego, czego się od swojego motocykla oczekuje i co daje danej osobie…

  • Idzie wiosna, idą zmiany…

    Moje życie wywraca się nieco do góry nogami. Dostałam wypowiedzenie po prawie 16-latach pracy w jednej firmie i nagle straciłam punkt, który może nie nadawał mojemu życiu sensu, ale dawał stabilność i pewność, że będę miała za co żyć… Wypowiedzenie otrzymałam z ładnie zwanej „reorganizacji firmy i likwidacji stanowiska”, choć jak to mówią – jeżeli…

  • Moja szybka (dosłownie) przygoda z motocyklem sportowym!

    28 sierpnia miałam urodziny, więc uznałam, że to świetna okazja, by zrobić coś wyjątkowego. Znacie pewnie moje podejście do „szlifierek”, „plastików” – motocykli sportowych. Omijam je szerokim łukiem, bo ani to wygodne, ani praktyczne i zdecydowanie zbyt szybkie, jak na moje potrzeby. Ale korzystając z tej wyjątkowej daty, postanowiłam zmierzyć się z tematem i przekonać…