10-te urodziny bloga pamietnik-motocyklistki.pl !!!

Moja pasja motocyklowa kończy dzisiaj 10 lat! 🎂 Rozpoczęcie bliższej znajomości z motocyklami to była najlepsza decyzja w moim życiu i nigdy jej nie żałowałam. Wszystko się zmieniło, na lepsze! ❤️

A dla moich czytelników – niespodzianka!

Wielokrotnie pytacie mnie, co warto fajnego zobaczyć w okolicy. Co polecam? Dlatego na 10-lecie bloga odpalam mapę, odwiedzonych i opisanych przeze mnie punktów, którą będę aktualizować:

Podobne wpisy

  • Kolejne treningi

    Ćwiczymy sobie co jakiś czas moto gymkhane, bo udało się nam znaleźć teren, gdzie właściciel wyraził zgodę na nasze treningi. Nie ma tam domów mieszkalnych, więc nikomu nie przeszkadzamy. Wydrukowałam kilka tras i staramy się je odwzorować na tym placyku. Raz idzie lepiej, a raz gorzej – bardzo dużo tu zależy od dyspozycji psycho-fizycznej. Przy…

  • Małe latanko z litrem

    Obiecałam jeszcze opowiedzieć o niedzieli – bez spektakularnych wycieczek grupowych, bo jakoś żadna (znana mi grupa) nie zwarła szeregów, niedaleko był też zlot w Srebrnej Górze. Ale napisał do mnie Mariusz z litrową „Włoszką” i umówiliśmy się na motocyklowe pogaduchy w Srebrnej Górze. Mimo, że ostrzegałam, że nie jeżdżę szybko (ostatnio nawet dołączyłam do grupy…

  • Wrocławskie Targi Motocyklowe – Podsumowanie

    Zapraszam do przeczytania mojej relacji z Targów Motocyklowych w Hali Ludowej: na motocaina.pl „Warto było uczestniczyć w tym wydarzeniu i każdy, komu motocykle są bliskie, z pewnością znalazł tam coś dla siebie. Bo tak, jak my ludzie różnimy się od siebie, tak różne bywają motocykle, ale ich serca i nasze serca potrafią bić tym samym…

  • Pierwsza jazda Pomidorem

    Straszyło dziś piorunami i deszczem, ale na szczęście przeszło bokiem, i asfalt był suchy. Postanowiłam, więc przejechać się pierwszy raz, nowym motocyklem. Jak go kupowałam, to moja ręka z trudnością leżała na kierownicy. Teraz, po 3 tygodniach czuję lekki dyskomfort, ale już leży lżej i spokojnie da się kawałek pojechać. Akumulator po podładowaniu znów padał,…

  • Blondynki potrafią się śmiać z siebie

    Pogoda w weekend idealna, żeby (znów) pożegnać się z motocyklem. Wierze, że tym razem nie zmienią mi terminu operacji. Ale potwierdzę dopiero, jak będę w szpitalu już leżeć – czyli we wtorek. Pośmigałam wczoraj, było cudnie. Wprawdzie, już krajobrazy nie takie piękne, bo czerwone liście uschły, ale słoneczko przyjemnie przygrzewało. I byłam u kolegów, którzy…

  • Figury…

    Dziś znów zaatakowała mnie przyroda i to było dość wesołe, bo to była… perliczka. Jakby ktoś nie wiedział cóż to za stworzenie – to opisze to, iście zoologicznie: „coś jak kura, ale z większą dysproporcją głowy do reszty ciała, na niekorzyść tego pierwszego” 😉 Może to tłumaczy fakt, że rozczapirzyła skrzydła i z dzikim okrzykiem…