Dlaczego warto być widocznym?

Od dawna jeżdżę w białym kasku, bo z moich obserwacji wynika, że motocyklistów w białych kaskach łatwiej mój wzrok wyławia z miejskiego ruchu, niż jak mają oni kaski ciemne. Kupując kurtkę Macny zdecydowałam się także na specjalną, mocowaną na rzepy kamizelkę odblaskową.

Początkowo miałam jej używać jesienią i wieczorami, jednak teraz już wiem, że warto ją mieć na sobie zawsze. Dlaczego? Bo kierowcy mnie zauważają o wiele szybciej. A jakie mam na to dowody?

Sytuacja 1. Skręcam z drogi głównej w podporządkowaną pod kątem 90 stopni, a tuż za skrzyżowaniem z pobocza włącza się do ruchu osobówka. Odruchowo zaczęłam hamować, ale kierowca w tej samej sekundzie zauważył mnie i wrócił na pobocze.

Sytuacja 2 i 3 dotyczyły wyprzedzania. Samochody rozpoczęły wyprzedzanie, wyjeżdżając na środek jezdni, ale gdy tylko wynurzyłam się zza zakrętu (a drugim razem zza wzniesienia) – to z manewru zrezygnowały.

I to wszystko działo się jednego dnia. Mam porównanie do jazdy w ciemnym ubraniu i w kamizelce. Reakcja kierowców jet szybsza o kilkanaście sekund, które mogę uratować motocykliście zdrowie/życie. Wybór należy do Was!

Podobne wpisy

  • GSMP Sienna

    W niedzielę tradycyjnie wybrałam się na Górskie Sam. Mistrzostwa Polski w Siennej. Miała być spora ekipa i piknik na łące, ale tak się wykruszyła, że pojechałam tylko ja i Andrzej. Zwykle jeździłam tam bocznymi drogami, ale po przeprawie kilometrowej tego weekendu, już żadna główna droga nie jest mi straszna! Potem była boska droga w Idzikowie…

  • Przyszła blondynka do mechanika

    Pisałam wcześniej o „wyparowaniu” prawie całego zbiornika paliwa przez gaźnik, który wrócił z naprawy. Prosiłam o naprawę gwarancyjną, po 3 tygodniach pojechałam osobiście, nieco mocniej się przypomnieć (o dodzwonieniu się można zapomnieć) i nic! Ale, jako że inny mechanik miał „przysługę do odrobienia” to poprosiłam jego, by na gaźnik zerknął. I się okazało, że… on…

  • |

    Razem w domku

    Melduję, że akcja String 2 się powiodła ;-)! Niedzielna pogoda była idealna na przewiezienie motocykla, a Eliza świetnie sobie poradziła ze Stringiem. Po kilku przejazdach zapoznawczych po parkingu, wyruszyłyśmy w trasę – ja i Karola w samochodzie, a za nami Eliza na moto. Trasa przebiegła bez przygód, a Eliza miała okazję na własnej skórze odczuć…

  • Raczej już zimowanie…

    Nie odważyłam się jeździć podczas dwóch ostatnich weekendów, bo zimno było bardzo w Kotlinie Kłodzkiej (od gór już tu ciągnie 😉 ), a moja odporność pozostawia wiele do życzenia. Niewiele mi trzeba, by złapać katar i kaszel, a leczenie ciągnie się potem wiekami. Wiem, warto zadbać o odporność, hartować się itp. No OK, ale kto…

  • Weekend z podróżnikami

    Przyznam się bez bicia – sezon jednak się dla mnie jeszcze nie rozpoczął… Dwa tygodnie temu pogoda była katastrofalna w Kotlinie Kłodzkiej i nawet chodzenie nie było łatwą sprawą, tak wiało! A ubiegły weekend (a nawet długi, bo od piątku) przesiedziałam na Festiwalu Podróżników w ramach Targów Turystycznych w Hali Ludowej. O ile piątkowy program…

  • A cóż to takiego?

    String budzi zainteresowanie, nie tyle w mieście, co w małych miejscowościach. Zdecydowanie wśród… dzieciaków, które z opadniętą szczęką potrafią obserwować mój każdy ruch, pod jakimś sklepem. Na wsiach motocykle zanikają, zwykle ze względu na wysokie ich ceny w stosunku do samochodów. A kiedyś WSK i MZ – były przecież na każdym kroku. Ale i znawcy…