• Prawie jak urodziny!

    Serdecznie dziękuję za 100.000 odwiedzin! To bardzo fajna liczba, szczególnie, jak się wyobrazi taką kwotę 😉 Pamiętam, jak bardzo cieszyłam się z pierwszego tysiaca i mówiłam instruktorowi, że nawet jak sama wyklikałam z 200 (z tego wrażenia, że mam swojego bloga), to te 800 ktoś musiał nabić. Nie wiem, co mam powiedzieć o 100 tysiącach…

  • Chora ja, chory i on…

    Na tropie nowego kasku, błądzę gdzieś, trochę na manowce 😉 Nie mam kasy na Nolana N44, to sobie zaczęłam szukać jakiejś alternatywy. Jest podobny kask LS2, ale robią tylko czarne i czarne mat. Znalazłam z linii Nolana tańszy odpowiednik N43, czyli Grex J2 i strasznie się na niego napaliłam. Na szczęście był we Wrocławiu, więc…

  • Real kontra marzenia (update)

    Ostatnio nieco przewartościowałam swoje priorytety i chyba to wynik „dojrzałego” już wieku ;-). Odłożyłam emocjonalną potrzebę zmiany motocykla na lepszy/większy po racjonalnej analizie kosztów takiej operacji (jakby nie patrzeć – nie stać mnie na to) i rozmowie z lekarzem. Moja droga do realizacji marzeń wygląda teraz tak, jak na obrazku. Bo endoproteza mnie nie ominie,…

  • Sezon rozpoczęty!

    W związku z niezdecydowaniem zimy, czy dowali tym śniegiem czy nie – postanowiłam już dłużej nie zwlekać z rozpoczęciem sezonu. Wiem, wiem, niektórzy to twardzi są i jeżdżą cały rok. Ja znam możliwości swojego organizmu i wiem, że takie historie zakończyłyby się przeziębieniem, atakiem zatok lub/i zapaleniem pęcherza. O łzawiących podczas jazdy oczach nie wspomnę…

  • I co tu robić zimą?

    Motocykle zapadły w sen zimowy i trochę nudą wieje, ale udało mi się znaleźć dwa miejsca we Wrocławiu, gdzie stoją ciekawe motocykle. W tym pierwszym prawdziwe, a w tym drugim… bardziej do zabawy. Słyszałam, że jest pod Wrocławiem Muzeum Motoryzacji Topacz, ale jakoś nigdy tam nie dotarłam. A, że zima, czasu pod dostatkiem, to i…

  • Plusy bycia plecaczkiem

    Zwykle mówiłam, że nie będę już plecaczkiem, bo to przerażające mając prawko – nie „mieć władzy” i nie trzymać kierownicy. Tym bardziej nikt i ja sama, nie rozumiem mojej dzisiejszej decyzji. Jedyne wytłumaczenie, jakie przychodzi mi do głowy – to tęsknota za jazdą motocyklem, ot tak po prostu ;-). Sama zaproponowałam, że spróbuję być dziś…

  • A pod choinką…

    Jakby ktoś miał wątpliwości, czy motocykl można zmieścić pod choinką – to zrobiłam małą symulację z choinką w pracy. Przypomniałam sobie robótki ręczne ze szkoły i starannie wykonałam swój obiekt westchnień (kolorystycznie dobrany do choinki). Musiałam mu wzmocnić przedni amortyzator, żeby utrzymał pion. Ale mam! Mam motocykl pod choinką! Wesołych Świąt życzę i przede wszystkim…

  • Dojrzewam…

    Powoli dojrzewam do myśli, że mój ukochany i pierwszy motocykl będę musiała sprzedać. Chce robić dłuższe trasy, a supermoto nie jest do tego przeznaczone… Uwielbiam Stringa za lekkość, za łatwość prowadzenia, za minimalne spalanie. To był świetny wybór na pierwszy motocykl, bo sprawił, że jazda nim mnie nie przeraziła (i nie przeciążyła) – zawsze sama,…