• |

    Niedziela w Czeszowie

    Sobota była bardzo mokra, ale w niedziele wybraliśmy się na motocyklowe powitanie lata czyli Moto Piknik w Czeszowie. Musieliśmy nieco opóźnić moment startu, bo w Kotlinie Kłodzkiej ściana deszczu stała od rana i nie udało nam się już zdążyć na mszę oraz święcenie motocykli, a jedynie na zamknięcie parady, i sam piknik. Pojechaliśmy na 5…

  • Nie działo się nic…

    Ostatni weekend nie był bogaty w przejechane kilometry, może z 200 zrobiłam. Sezon grillowy rozpoczęty, to nie byłam w stanie wstać rano w niedzielę na moto wycieczkę 😉 . Trochę się pokręciłam niedaleko domu i z „litrem” pozwiedzaliśmy jeziorka. Razem z piękną pogodą na drogi wyległy roznegliżowane nastolatki, a piszę o tym, bo motocykl działa…

  • GSMP Sienna

    W niedzielę tradycyjnie wybrałam się na Górskie Sam. Mistrzostwa Polski w Siennej. Miała być spora ekipa i piknik na łące, ale tak się wykruszyła, że pojechałam tylko ja i Andrzej. Zwykle jeździłam tam bocznymi drogami, ale po przeprawie kilometrowej tego weekendu, już żadna główna droga nie jest mi straszna! Potem była boska droga w Idzikowie…

  • Raj w Rokitkach

    Magda i Andrzej zaprosili motocyklistów (i w tym mnie) do domku letniskowego w Rokitkach. Bladego pojęcia nie miałam, jak tam trafić (100-130 km), ale z pomocą przyszła Magda i pojechałyśmy tam razem w piątkowe południe. Koleżanka prowadziła nieco bocznymi trasami, potem nieźle zapchaną drogą ze Środy Śl. i znów mniej uczęszczanymi szlakami. Także trasa urozmaicona,…

  • Oda do Pomidora!

    Żeby Wam umilić oczekiwanie na kolejne wpisy (musiałam odpocząć po długim weekendzie hehe), to opublikuję motocyklową twórczość Andrzeja Turczyna (męża Magdy od niebieskiego Vigora). Byliśmy razem na wyścigu górskim, a ja jechałam przodem. No i takie oto natchnienie naszło Andrzeja: Oda do Pomidora warkocz czerwony warkocz pomidorze blond warkocz cię poprowadzi ścieżką czarną ścieżką blond…

  • Czwartkowe 120 km

    Dzisiaj poleciałam sobie z Wrocławia do Dzierżoniowa, przez Strzelin (do kolegi motocyklisty na kawę, bo biedny w pracy był). Asfalty świetne, a i widoki piękne – te czerwone maki na polach i lasy pod Dzierżoniowem… Motocyklistów zatrzęsienie, bo jest akurat zlot w Białym Kościele. Ciągle mnie ktoś z rykiem wyprzedzał, czasem ktoś do mnie na…

  • |

    Bajorko Nyskie

    W niedzielę w moje okolice wybierały się „Głodne Wilki”, a w planie było jezioro Nyskie i dalej na Czechy. Ja dołączyłam do ekipy w Złotym Stoku, a uzbierało się 10 motocykli. Jako, że ta trasa piękna i gładka – to szybko mnie odstawili, zostałam w obstawie dwóch kolegów, którzy (raczej grzecznościowo) jechali te 100-110 km/h…