Zajęcia pierwsze

Motto z zajęć: Motocyklista ma dużo więcej do stracenia!

Wybrałam się na pierwsze zajęcia do szkoły Motorsfera. Na kurs zgłosiło się kilkunastu mężczyzn i dwie kobiety – w tym ja! Na początku oczywiście sprawy organizacyjne: wypełnienie formularza i umowy, ustalenie grafiku zajęć. Klimat lekko skrępowany, bo przecież nie znamy się nawzajem – aczkolwiek instruktor Waldek próbuje nas rozruszać :-).

Pierwszy wykład jest poświęcony elementom, na jaki składa się egzamin kat. A. Czyli, jakie manewry musimy opanować i jaką wiedzą dysponować – by zdać. Początkowo wykład prowadzi jeden z kursantów bardziej zaawansowanych, niż my.

A to coś, będę ujeżdżać 😉
Potem instruktor próbuje zaktywizować nasze szare komórki, bo okazuje się, że nie każde proste pytanie – ma prostą odpowiedź. A czasem jak nawet znamy odpowiedź, to ciężko ją uzasadnić. To zdecydowanie fajniejsza forma nauki, bo dyskusja bardziej zapada w pamięć, niż monolog nauczyciela na którym można, choćby zasnąć :-).

Nie czuję się jak w szkole, bo bezpośredniej kary – czyli złej oceny, tu nie ma. Jedyną karą (pośrednią) za nie wchłoniętą wiedzę, jest moje własne bezpieczeństwo. Chyba warto się nauczyć!

Na koniec dostaliśmy zadanie domowe! Dwuosobowe grupy będą opracowywać po 1 artykule kodeksu drogowego i prezentować go reszcie grupy. Ja z kolegą po sąsiedzku (o imieniu jeszcze mi nie znanym) dostaliśmy art. 24 dotyczący wyprzedzania. Czyli min. tego, czego nie znoszą kierowcy aut – jazdy motocykli między pasami ruchu :-).

Podobne wpisy

  • Zajęcia drugie

    Motto z zajęć: Nogę Wam przyszyją, rękę Wam przyszyją, ale głowy już nie! Gościem specjalnym drugich zajęć był Wojtek Rencz – zawodnik crossowy, któremu w domu puchary się raczej nie mieszczą! To wielokrotny Mistrz Polski, Mistrz Świata w 1993 roku i uczestnik Rajdu Paryż-Dakar 2001. Zajęcia były poświęcone ubiorowi motocyklowemu. Z wykładu Wojtka dowiedzieliśmy się…

  • Badanie lekarskie

    Badanie poświadczające moją zdolność do prowadzenia motocykla składało się z dwóch części: „gimnastycznej” i „naocznej” :-). Gimnastyka była lekka: jakiś przysiadzik, marsz, stanie na palcach, pochylenie itp. Aczkolwiek nie tradycyjna – bo w większości z zamkniętymi oczami. Całkiem dziwne to uczucie – nie wiesz w sumie, czy idzie Ci dobrze, czy źle – bo umysł…

  • Zajęcia trzecie

    Motto z zajęć: Szczególna ostrożność – to takie zachowanie, żeby było szybkie zareagowanie. Na początek – miłe zaskoczenie, bo dołączyły do naszej grupy jeszcze 2 dziewczyny! Ciekawe, czy są takie „zielone” z motocykla jak ja :-)? Nieopatrznie usiadłam w ostatniej ławce, a że tam zwykle siadają „leserzy” – poszłam na pierwszy ogień – do tablicy!…

  • Zajęcia pierwsze

    Motto z zajęć: Motocyklista ma dużo więcej do stracenia! Wybrałam się na pierwsze zajęcia do szkoły Motorsfera. Na kurs zgłosiło się kilkunastu mężczyzn i dwie kobiety – w tym ja! Na początku oczywiście sprawy organizacyjne: wypełnienie formularza i umowy, ustalenie grafiku zajęć. Klimat lekko skrępowany, bo przecież nie znamy się nawzajem – aczkolwiek instruktor Waldek…

  • |

    Podręczniki motocyklowe

    Jazda motocyklem jest umiejętnością praktyczną i pozornie łatwą. Jednak autorzy motocyklowych podręczników o technice jazdy, mają wiele do powiedzenia. Okazuje się, że w tym przypadku przygotowanie teoretyczne jest bardzo ważne i wiele wnosi do codziennego życia motocyklistów, i ich bezpieczeństwa na drodze. Przedstawiam poniżej krótką charakterystykę książek z jakimi się zetknęłam, podczas moich dwóch motocyklowych…

  • |

    Jazda piąta po mieście

    Ufff, było lepiej! 🙂 Dalej mam „stresa” przed wyjazdem na miasto – to takie pomieszanie adrenaliny ze ściśniętym żołądkiem. Może to wynik niezbyt udanej poprzedniej jazdy. Aż strach pomyśleć, co będzie na egzaminie? Zdecydowanie nie miałam dnia do większych prędkości, ale za to nie popełniłam zbyt wielu błędów. Nadal zdarza mi się nie wyłączyć kierunkowskazu,…