Badanie lekarskie

Badanie poświadczające moją zdolność do prowadzenia motocykla składało się z dwóch części: „gimnastycznej” i „naocznej” :-).

Gimnastyka była lekka: jakiś przysiadzik, marsz, stanie na palcach, pochylenie itp. Aczkolwiek nie tradycyjna – bo w większości z zamkniętymi oczami. Całkiem dziwne to uczucie – nie wiesz w sumie, czy idzie Ci dobrze, czy źle – bo umysł głupieje po ciemku :-). No… klasyczne dotykanie czubka nosa, to dało się poczuć, przynajmniej. Ale najważniejsze, że komentarz był – „bardzo dobrze” od Pana doktora, na koniec, uff…

Potem krzesełko i przyrząd do badania wzroku – taki jak u okulisty, tyle ze różne cuda tam jeszcze ma :-). Najpierw klasyczna tablica z literkami różnej wielkości, potem kolorowe cyferki – co wykluczają daltonistów. I takie fajne zagadki trójwymiarowe, co trzeba wiedzieć co ma się bliżej, co dalej, i jakieś inne kombinacje. A na koniec światełka w skrajnie bocznym polu widzenia, które zauważyć trzeba w porę.

To też poszło mi dobrze, jeszcze taka ankieta do wypełnienia została o chorobach, zażywanych lekach itp. No i słyszę pytanie: – „Czy ma Pani jakieś tatuaże?”. Odpowiedziałam, że mam. Ale to pytanie nie dawało mi spokoju – bo przecież to nie choroba i w śmiganiu motocyklem nie przeszkadza! Spytałam więc, skąd takie pytanie i w tym samym momencie pożałowałam – bo usłyszałam: -„Bo jak Panią znajdą bez głowy, to będzie łatwiej zidentyfikować ciało”…

P.S. jeździć mogę bezterminowo, a dr House też motocyklem jeździł 😉

Podobne wpisy

  • Zajęcia czwarte

    Motto z zajęć: Każdy zaspany, zostanie obudzony przy tablicy. Na kolejnych zajęciach odpowiadaliśmy na pytania z testów egzaminacyjnych uniwersalnych (12 pytań na egzaminie) i motocyklowych (6 pytań na egzaminie). Mimo, iż większość z nas ma Prawo Jazdy kat. B – to odpowiedzi na pierwszy rzut oka logiczne – nie zawsze były prawidłowe. Dyskusja wokół pytania…

  • Zajęcia trzecie

    Motto z zajęć: Szczególna ostrożność – to takie zachowanie, żeby było szybkie zareagowanie. Na początek – miłe zaskoczenie, bo dołączyły do naszej grupy jeszcze 2 dziewczyny! Ciekawe, czy są takie „zielone” z motocykla jak ja :-)? Nieopatrznie usiadłam w ostatniej ławce, a że tam zwykle siadają „leserzy” – poszłam na pierwszy ogień – do tablicy!…

  • Zajęcia drugie

    Motto z zajęć: Nogę Wam przyszyją, rękę Wam przyszyją, ale głowy już nie! Gościem specjalnym drugich zajęć był Wojtek Rencz – zawodnik crossowy, któremu w domu puchary się raczej nie mieszczą! To wielokrotny Mistrz Polski, Mistrz Świata w 1993 roku i uczestnik Rajdu Paryż-Dakar 2001. Zajęcia były poświęcone ubiorowi motocyklowemu. Z wykładu Wojtka dowiedzieliśmy się…

  • Badanie lekarskie

    Badanie poświadczające moją zdolność do prowadzenia motocykla składało się z dwóch części: „gimnastycznej” i „naocznej” :-). Gimnastyka była lekka: jakiś przysiadzik, marsz, stanie na palcach, pochylenie itp. Aczkolwiek nie tradycyjna – bo w większości z zamkniętymi oczami. Całkiem dziwne to uczucie – nie wiesz w sumie, czy idzie Ci dobrze, czy źle – bo umysł…

  • Zajęcia z pierwszej pomocy

    Zajęcia z pierwszej pomocy składały się z części teoretycznej i praktycznej. W tej pierwszej obejrzeliśmy prezentację i omówiliśmy zasady udzielania pierwszej pomocy. W praktycznej – ćwiczyliśmy z lekarzem masaż serca na dużym misiu (maskotce), który pewnie do dziś ma traumę, po tych zajęciach ;-). No i muszę przyznać, że pełen cykl masażu serca jest dość…