Postępy?

Mam za sobą miesiąc rehabilitacji. Ci, co widzieli mnie przed nią a teraz – to mówią, że postęp jest duży. Ja oczywiście widzę się codziennie, więc tego tak nie odczuwam ;-). No może faktycznie wyżej mi idzie ręka na bloczku…

Czy białko działa? Zmniejszyłam dawki bo działało… ale na masę ciała ;-). Nie męczę się tak na ćwiczeniach, ale to ma i wady, bo czasem nie wiem kiedy przestać. A potem leżę plackiem, bo boooooli.

To, że jestem uparta, jak mi na czymś zależy – to w tym przypadku pomaga. Nie odpuszczam nawet jednej zadanej serii i pilnuję się też w weekendy. No i spotkałam na swojej drodze rehabilitanta, który lubi swoją robotę 😉 (dzięki Grzesiek!).

Musi być lepiej i będzie!

Podobne wpisy

  • Skąd mi się to właściwie wzięło?

    Próbuje skojarzyć moment kiedy motocykle zaczęły mieć dla mnie znaczenie. Może było to nastoletnie zauroczenie motocyklistą śmigającym przez moją rodzinną miejscowość? Podnosił mi ciśnienie z różnych powodów – ale nie było to działanie samego motocykla ;-). Potem robiłam prawo jazdy kat.B i jakoś nie miałam parcia na dopłatę na kat. A – bo w sumie…

  • Czekając na wakacje…

    Wiem, wiem nie rozpieszczam ilością wpisów… Mam teraz kumulację zajęć w zaocznej szkole w związku z zakończeniem w niej edukacji. I pierwszy raz od x-lat mam poczucie oczekiwania na wakacje! Prawie jak za czasów podstawówki ;-). Tyle, że teraz wakacje to po prostu weekendy, tylko i wyłącznie do własnej dyspozycji! Mam już w planie wakacyjne…

  • Jesienna sesja fotograficzna

    Ostatni weekend na Dolnym Śląsku nie był zbytnio sprzyjający motocyklistom. Całą sobotę padało i były mgły, a niedziela, choć słoneczna, uraczyła nas porywistym wiatrem. Zdecydowaliśmy się jednak na grupowy wypad w stronę Świdnicy przez Sobótkę. Zebrała się fajna ekipa i ruszyliśmy z Bielan krajową „ósemką”. Tuż po przekroczeniu granicy zabudowań przestało być kolorowo. Widziałam jak…

  • Sobótkowy spontan

    Dzisiejszy dzień postanowiłam poświęcić na załatwienie/dokończenie różnych spraw z mijającego tygodnia. Jednak pogoda była fajna i koło 17 zaczęło mnie nosić. W sobotę zagadałam kolegę, co powiedział, że może wieczorem w niedziele się urwie rodzinie na małą traskę i bardzo się ucieszyłam, jak Kuba zadzwonił, i potwierdził. Umówiliśmy się pod garażem, gdzie (jak się okazało)…

  • Asfaltowa czy szutrowa droga?

    No! Można powiedzieć, ze odrobinę nadrobiłam zaległości w siodle. Zwiędły mi ręce, nogi i tyłek – bo jak same imię motocykla wskazuje – String nie jest zbyt wygodny, na dłuższą metę ;-). Przyroda zaatakowała mnie 2 razy, ale udało się uniknąć spotkania zbyt bliskiego. Pierwszy raz, przez drogę asfaltową w lesie przeskoczył mi jeleń. Dobrze,…

  • Jak zorganizować charytatywną zbiórkę rzeczy?

    Pisałam Wam kiedyś, że moim marzeniem było zrobienie takiego spotkania motocyklowego, by wniosło też trochę dobra w życie innych ludzi. Nie tylko zlot, czy paradę, ale realne pomaganie. W Brzegu Dolnym, gdzie mieszkam od roku był klub MotoPasja Brzeg Dolny, więc tam dołączyłam i zaczęłam działać. Pomyślałam, że najlepiej taka akcję zbiórki zrobić przy okazji…