VI Koci Rajd – relacja Magdy
To sytuacja bez precedensu – na moim blogu opublikuję nie własne wrażenia, ale koleżanki Magdy, właścicielki niebieskiego Vigora. Dlaczego? Bo sama nie czułam się na siłach (ręka by nie dała rady) pojechać na ten rajd, a myślę, że to impreza warta wspomnienia na motocyklowym blogu 😉 . Magda pojechała z mężem i córką, a także…
