Urlop w Dolomitach. Dzień 5. Lago di Braies

Kolejnego dnia urlopu okienko pogodowe było tylko do godz. 11, więc wyskoczyliśmy szybko na „najpiękniejsze jezioro Dolomitów”. Faktycznie, trzeba przyznać, że panorama na Lago di Braies robi wrażenie i to z każdej strony! Sprzyja to niestety turystyce „instagramowej”, na każdym kroku wpada się na sesje fotograficzne „jakiś gwiazd” na tle jeziora. Im dalej od głównego wejścia, tym poszerza się przestrzeń na podziwianie tego cudu natury.

Jezioro można obejść dookoła i taka jest też kolejność moich zdjęć. Prawą stroną idzie się łatwą ścieżką po płaskim terenie, aż do odgrodzonej, kamienistej plaży. Ogrodzenie służy ochronie alpejskich krów, które swobodnie się tam przechadzają. Jezioro ma zakaz kąpieli i pływania na prywatnym sprzęcie. Można wypożyczyć klimatyczną, drewnianą łódkę, ale najpierw postać trzeba w długiej do nich kolejce. Na białej, kamienistej plaży jest mnóstwo kopczyków z kamieni.

Lewą stroną jeziora wraca się już przez wzniesienia, a żeby było łatwiej to zbudowano tam platformy ze schodami. Mimo pochmurnego nieba, turkusowa tafla jeziora była wyrazista i miała kilka odcieni. Woda była krystalicznie czysta. To miejsce jest przepiękne i warto je odwiedzić, będąc w Dolomitach.

Poradnik motocyklowy dla początkujących oraz opowiadania z pamiętnika motocyklistki

Mój pierwszy poradnik w formie PDF jest już dostępny w sprzedaży na platformie Naffy!

Poradnik motocyklowy dla początkujących, poradnik motocyklisty
Poradnik motocyklowy dla początkujących oraz opowiadania z pamiętnika motocyklistki

Zobacz: Poradnik motocyklowy dla początkujących oraz opowiadania z pamiętnika motocyklistki

To nie jest poradnik o tym, jak obsługiwać motocykl i bezpiecznie nim jeździć. To poradnik o tym, jak spełniać marzenia i przełamać własne lęki, by cieszyć się życiem z nowego punktu widzenia – zza kierownicy motocykla.

Tą publikacją chcę zmotywować Cię do działania, rozwiać wątpliwości i przedstawić podstawową wiedzę o motocyklowym świecie. Opowiedzieć o tym wszystkim, o czym ja nie wiedziałam na starcie, a co może być pomocne.

Opowiem też kilka historii z mojego życia. Jedne będą motywujące, inne zabawne, a jeszcze inne z dreszczykiem emocji. Motocyklowa pasja zmieniła moje życie na lepsze, więc może także zmienić tak Twoje!

Sama nie byłam młoda, jak wymyśliłam sobie, że będę jeździć motocyklem. Nie byłam odważna, gdy wzięłam się za realizację tego marzenia. Nie miałam środków finansowych nawet na kurs,
nie mówiąc już o zakupie motocykla. Ale prowadziło mnie serce,
a z takim nastawieniem wszystko jest możliwe. Nie wierzysz?

To poznaj moją historię!

Poradnik motocyklowy dla początkujących oraz opowiadania z pamiętnika motocyklistki

O czym przeczytasz w kolejnych rozdziałach?

Sklep Naffy: Poradnik motocyklowy dla początkujących oraz opowiadania z pamiętnika motocyklistki

Urlop w Dolomitach. Dzień 4. Zamki: Burg Heinfels i Schloss Bruck

Kolejny dzień urlopu był samochodowy, bo już od 12 szły spore fronty burzowe. Postanowiliśmy zobaczyć z bliska zamek Burg Heinfels na wzniesieniu, który codziennie mijamy. Okazało się, że można kupić bilet łączony, więc w pakiecie dostaliśmy zamek Schloss Bruck w Lienz.

Historia pierwszego zamku sięga 1210 roku, gdy powstała wieża. Następnie dobudowano resztę i zamieszkała tam hrabiowska rodzina Gorizii. Po wojnach chłopskich była tam: zbrojownia, urząd podatkowy, lochy więzienne. Potem, już jako państwowy, był schroniskiem dla bezdomnych i koszarami wojskowymi. Po latach zaczął się walić, na szczęście znalazły się środki na renowacje i udostępnienie obiektu zwiedzającym.

Po zamku chodzi się samodzielnie wg wskazówek, oblegany nie jest, bo byliśmy tam sami. Odnowiona część mieszkalna jest zamknięta, chodzi się głównie po murach i wieży. Miejsce to jest wykorzystywane do różnych eventów kulturalnych.

Zamek Schloss Bruck w Lienz budowano od 1252 roku, również dla rodziny Gorizii. Też miał ciekawe dzieje. Po pożarze stał się własnością miasta i odbywały się tam procesy inkwizycji nad „czarownicami”, z użyciem tortur. Potem był tam szpital, koszary. Jako własność prywatna ok 1827 r był siedzibą firmy żeglugowej, browarem, restauracją. Ostatnia właścicielka wykonała renowacje i odsprzedała zamek miastu.

Obecnie zamek pełni funkcje muzeum i miejsca spotkań kulturalnych. My mogliśmy tam obejrzeć wystawy z historii chrześcijaństwa, odkryć archeologicznych, całego przekroju twórczości Albina Egger-Lienz i innych twórców.