Czy faceci mają słabe dni?

Zanim rano otworzyłam oczy, wyostrzyłam słuch i od razu ciśnienie mi podskoczyło na tyle, że kawę mogłam sobie darować. To ja tu z takim namaszczeniem czekam na weekend, po takim wściekle gorącym tygodniu (że człowiek wyjdzie z domu i już jest zmęczony!), a za oknem co?? Sobota i p….. deszcz! A miałam pojeździć sobie… śniadanko, kawusia i motocykl.

No nic, zajęłam się innymi sprawami. A pogoda sprawiła mi kolejną niespodziankę – tym razem pozytywną, bo się rozpogodziło pod wieczór. Wyjęłam Stringa i heja! Byłoby pięknie, ale… czasem jest taki dzień, że nie czujesz motocykla. Nie ma tej jedności z maszyną, koncentracja jakaś zaburzona, zakręty wychodzą koślawo i jeszcze po głowie chodzi jakiś głupi kawałek piosenki, że „jutra nie będzie” (jak nie będzie? Ja już mam limit wypadków na ten rok wyczerpany!).

Macie tak czasem, że jazda jakoś nie idzie, nie jest satysfakcjonująca?? A im bardziej się staracie, tym gorzej? Faceci-motocykliści też mają słabe dni??

Na szczęście została jeszcze niedziela i ona była jakaś inna. Poukładana, od rana motocyklowa i bardzo satysfakcjonująca. String jechał jak zaczarowany, zakręty wprost płynęły – uśmiech w duszy od ucha do ucha! To był dzień jedności człowieka z maszyną i tylko takie chcę mieć dni!

Podobne wpisy

  • |

    Bajorko Nyskie

    W niedzielę w moje okolice wybierały się „Głodne Wilki”, a w planie było jezioro Nyskie i dalej na Czechy. Ja dołączyłam do ekipy w Złotym Stoku, a uzbierało się 10 motocykli. Jako, że ta trasa piękna i gładka – to szybko mnie odstawili, zostałam w obstawie dwóch kolegów, którzy (raczej grzecznościowo) jechali te 100-110 km/h…

  • 10 rzeczy, których zapewne nie wiecie o moim blogu i o mnie.

    Mój blog powstał 13 kwietnia 2011 roku. Na ten moment zebrał 466.759 odwiedzin. Mam już na nim 363 wpisy i bardzo jestem ciekawa, czy ktoś je wszystkie przeczytał do dnia dzisiejszego? Doczekałam się właśnie małego unowocześnienia bloga. Jest nowy układ zdjęć w galeriach i zdjęcia można już oglądać w sposób ciągły, przechodząc do kolejnego. Można…

  • Potrzebuję

    Czasami jest tak, że spełniając marzenie czujemy się szczęśliwi jedynie chwilę. Osiągamy cel i zaraz mamy w głowie mnóstwo kolejnych. Moje zrealizowane marzenie o motocyklu to szczęście długofalowe, to był tylko cel, ale zamienił się w sposób życia i bycia. Nie jestem wielką podróżniczką, ale… jednak troszkę nią jestem, bo każdy dzień, kiedy ubieram motocyklowy…

  • Upałów ciąg dalszy…

    W komentarzach doszliśmy do wniosku, że najlepszą porą do jeżdżenia motocyklem w czasie upałów są poranki. No wszystko pięknie, ładnie – ale ciekawe kto mnie zmusi w weekend do wczesnego wstawania? Nie ma takiej opcji! A jakby ktoś spróbował, to zostałby znokautowany, niczym budzik (w tygodniu do pracy budzi mnie komórka – bo ją żal…

  • GSMP Sienna

    W niedzielę tradycyjnie wybrałam się na Górskie Sam. Mistrzostwa Polski w Siennej. Miała być spora ekipa i piknik na łące, ale tak się wykruszyła, że pojechałam tylko ja i Andrzej. Zwykle jeździłam tam bocznymi drogami, ale po przeprawie kilometrowej tego weekendu, już żadna główna droga nie jest mi straszna! Potem była boska droga w Idzikowie…