Galeria z motocrossu

DSC_9849W ubiegłą niedzielę, pierwszy raz w życiu byłam na mistrzostwach Polski w motocrossie (MP MX Wschowa). Niesamowite wrażenie zrobił na mnie taki, wypasiony tor crossowy. Co chwilę hopki, latanie po bandzie, mnóstwo zakrętasów i wywijasów (nie ma to jak improwizacja, jak się nie zna fachowego języka hehe).

Pogoda była znośna, na przemian ciepła, wietrzna i chłodno-deszczowa (ale tor moczyli strażacy, nie ulewa). W niedziele jeździli Juniorzy MX2, Quady i MX Open.

Uwielbiam oglądać nowe sporty motorowe, bo wtedy chłonę je w każdym momencie. Obserwuje tor jazdy, pracę ciałem, ustawienia. Wyłapuję sobie „ulubieńców” (najczęściej typy kamikaze) i obserwuję, co tam nawywijają 😉 . Mam dreszcze, jak sytuacje wydają się podbramkowe i jestem pełna zachwytu, jak udaje im się wybrnąć z tarapatów. Podziwiam i zazdroszczę (a jak będę miała kiedyś dzieci, to z pewnością będą jeździć prędzej niż chodzić 😉 ).

Zapraszam do galerii Romka Mokiejewskiego (byłego właściciela Pomidora 😉 ):

0 0 vote
Article Rating
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
PaulaCar

Na takich zawodach zawsze jest na co popatrzeć 🙂

Anja

Ale super! Też bym chciała popatrzeć na taka jazdę 🙂

byledoprzodu

Taak, szacun i podziw są jak najbardziej naturalne i na miejscu… Ja to zwłaszcza podziwiam laski, które się w to bawią. To wszystko fajnie pięknie wygląda, ale żeby być w tym faktycznie dobrym, trzeba być mniej lub bardziej szaleńcem (in a good way 😉 ). Dwa lata temu odbyłam 2-godzinną lekcję gratis do kursu po zdanym egzaminie – ilość i wielkość siniaków pamiętam szczegółowo do dziś 😛 Nie powiem, frajda ogromna – ale takim kosztem… Chociaż przy odpowiednich predyspozycjach fizycznych i psychicznych to na pewno łatwiej przychodzi – ja się wolę uczyć „na ostrożnie”, a niestety pierwsza i nieraz jedyna zasada motocrossu głosi „więcej ognia!” 😉

dyda

No to fakt, jest to wielki wysiłek i poświęcenie, ale jak się osiągnie już ten profi poziom – to wygląda to czadowo! 🙂