Rumunia 2021: Dzień szósty, Transalpina
Kolejnego dnia pogoda już dopisała, trzeba było tylko uważać na łaty piachu, które na drogę wyniosła ulewa i jakieś połamane gałęzie. TransAlpina od początku nas zachwyciła! Wspinaliśmy się coraz wyżej i co chwilę zatrzymywaliśmy, żeby powiedzieć „wow”, ale widoki! Do tego ruch samochodów był bardzo mały (w stosunku do Transfogaraskiej). Na początku się zdziwiliśmy, że…
