Myczkowianka wita nas!
Urlop, urlop i po urlopie… Z pół roku żyłam marzeniami o zdobywaniu Bieszczad, tydzień urlopu zleciał bardzo szybko i znów szara rzeczywistość. Zaraz, zaraz! Jaka szara!?? Mam głowę pełną wrażeń z cudnego urlopu i uśmiech od ucha do ucha! Warto było wybrać się w Bieszczady, zasmakować tych zakrętów, widoków i towarzystwa. To zdecydowanie mój najlepszy…
