Dolnośląskie zakamarki
Pogoda wreszcie się rozkręciła, więc pewnej niedzieli wyskoczyłam sobie na motocyklu, ot tak przed siebie. W sumie to kierunek mojej przejażdżki wyznaczyły mi chmury deszczowe na horyzoncie. Tak bardzo przyzwyczaiłam się do jazdy w towarzystwie, że samej mi jakoś dziwnie… Nie ma z kim się podzielić wrażeniami z odwiedzonych miejsc, a na postojach pogadać o…
