Alpy 2026 – dzień czwarty. Passo Giovo i Passo di Pennes
Dzisiaj wyskoczyliśmy sobie na dwie przełęcze: Passo Giovo (Jaufen Pass) i Passo di Pennes (Penser Joch). Obie totalnie w moim klimacie, bo zakrętów mnóstwo, ale cały czas z płynną jazdą. Nawierzchnia bardzo dobra, wręcz nowa, pomieszana z fragmentami ciut gorszymi, ale bez dziur. Szeroko minimum na dwa auta, ale zwykle znacznie bardziej. Serpentyny o przyjemnym…
