Start sezonu i świąteczne 350 km
Te święta były naprawdę super, bo po pierwsze – rozpoczęłam sezon, a po drugie – nie miałam czasu dużo jeść, a jest to szczególnie ważne, bo po ubraniu motocyklowych spodni w piątek wydałam okrzyk: „Ale jak to się nie zapnę?!!!!”. Ja wiem, że zimą moja aktywność fizyczna ogranicza się do klawiatury, ale żeby, aż taka…
