Moto-Chorwacja: dzień 3, mamy Adriatyk :-)
W domu ciężko mi wstać wcześnie rano, gdy mam dzień wolny. Jednak podczas wyjazdu jakoś tak naturalnie wychodziło nam wstawanie 6.30-7.00, co jednak nie znaczy, że po 8 już ruszaliśmy haha. Mieliśmy taką zasadę, że rano nic nas nie goni. Czyli na spokojnie łazienka, robienie śniadanka i osobno kanapek na drugie śniadanie, kawka, herbatka, a…
