Moto-Chorwacja: dzień 4
Kolejny dzień podróży zaczął się wyjątkowo zaskakująco. Ruszyliśmy i przez dłuższą chwilę musieliśmy jechać za samochodem ciężarowym (nie było możliwości wyprzedzenia), aż tu nagle z jego dachu zaatakowały nas czarne, foliowe worki! Czujecie, jaka to trauma dla motocyklisty? Czarny worek kojarzy się raczej jednoznacznie… My raczej skupialiśmy się na tym, żeby wykalkulować, jak ten worek…
