Kamizelka chłodząca na motocykl Hyperkewl

Pytaliście o skuteczność kamizelek chłodzących, więc odpowiadam 😉. My mieliśmy te dwa modele ze zdjęć, zakupione na allegro po 150 zł/szt. Użyty materiał Hyperkewl (ten grubszy z przeszyciami) jest połączony z przewiewną siateczką. Siateczką wysycha dość szybko, a Hyperkewl kilkanaście godzin, dlatego drugi model ma większą powierzchnię chłodzącą.

Kamizelki kupiliśmy na upały w Rumunii, do ubrania pod meshowe kurtki. Udało się jednak, że pogodę mieliśmy idealną, ok 25-30 stopni i tylko dwa razy zdecydowałam się z niej skorzystać. Kamizelkę moczy się na chwilę w zimnej wodzie i wyciska jej nadmiar (bez wykręcania!). Ubiera się i… faktycznie robi się przyjemniej i dłużej można jechać, bez zmęczenia wysoką temperaturą. Najlepsze jest to, że wcale nie czuje się mokrej tkaniny (na początku ta siatka jest mokra, ale szybko schnie), tylko delikatny efekt chłodzenia. Patent to fajny i działa.

Wady? No jedna jest taka, że ten materiał mega długo schnie. Jak jechaliśmy cały dzień i moczyliśmy kamizelki dwa razy, to jeszcze rano kolejnego dnia kamizelki były mokre. Dzień nie był upalny, więc musieliśmy je schować do worka. Po całym dniu już się tam zakisiły, a dłużej tak trzymane pewnie zaczną śmierdzieć. Na szczęście można je prać ręcznie i z lekkim detergentem.

Podobne wpisy

  • Testuję sobie douszne koreczki :-)

    Weekend prawie się kończy, ale mimo, że przejechałam ok. 250 km to nie były to wycieczki tak interesujące, jak w pierwszy majowy weekend. Początkowo plan był taki, że wezmę udział w akcji motocyklowej zbiórki krwi MotoSerce w Bardzie. Miała być parada z flagami, szczudlarzami i dziećmi przebranymi za wampirki. Jednak zatrzymały mnie obowiązki zawodowe w…

  • Pojechałam z Ikolem

    Podczas mojej wycieczki do Chorwacji mogliście śledzić online moje położenie na mapie. Było to możliwe dzięki małemu nadajnikowi GPS o nazwie Ikol: Podłączenie Ikola do motocykla wymaga podpięcia 3 przewodów: czerwonego zasilania, czarnego uziemiania i białego do zapłonu. Sam czujnik należy umieścić nieruchomo, naklejkami skierowany ku górze, sprawne połączenie potwierdza ciągłe światło diody niebieskiej po…

  • Znowu mam nowy kask :-)

    Swoją przygodę z motocyklem rozpoczęłam od kasku enduro z szybą. To był świetny kask na lato, jednak jesienią i wiosną to hulanie wiatru wewnątrz było nie do zniesienia! Czasami miałam okazję przymierzyć kask integralny, ale nie mogłam się do takiego przyzwyczaić, gdyż pole widzenia było bardzo małe w stosunku do kasku enduro. Wtedy zakochałam się…

  • Obniżenie Kawasaki Versys 650

    Wiele osób interesuje obniżenie Kawasaki Versys 650, więc napiszę o tym coś więcej. Od pewnego czasu w sieci jest sporo elementów, które służą do obniżenia Kawasaki Versys, wystarczy wpisać „lowering kit Kawasaki Versys” w google. Ja potrzebowałam min. 2 cm i uzyskałam to w modelu rocznik 2010 przez montaż „kości” (są na zdjęciu). Do modelu…

  • No i mam nowy kask ;-) Shark Skwal – test

    Zmęczona wzdychaniem do nieosiągalnego cenowo Nolana N40 Full i lodowatym wiatrem, którego jesienią doświadczam w moim HJC-is multi, zaczęłam rozważać zakupienie jakiegokolwiek kasku do użytku w chłodniejsze miesiące roku. HJC ma genialnie dużą szybę, latem nigdy w nim nie jest za gorąco, daszek i blenda chronią przed słońcem, więc zostawię go sobie na ciepłe dni….

  • Shark Vision-R series 2 – pierwszy test i wrażenia

    Uwielbiam zakupy. Myślę, że większość kobiet uwielbia, choć często potem trzeba walczyć z wyrzutami sumienia, że tyle kasy wypłynęło z konta 🙂 . Z zakupami motocyklowymi jest nieco inaczej, bo tutaj nigdy nie kieruję się spontaniczną decyzją, a złożoną analizą swoich potrzeb i tego co oferuje rynek. Zwykle znaczy to, że wgapiam się w monitor…